Adam i Guy Sebastian- XFactor Australia- czat live na facebooku.

By Ivaa

Tydzień temu przed pierwszym live odcinkiem XF Adam i Guy zrobili live czat na fanpage XFactora. Prosiliście nas o tłumaczenie, a więc proszę bardzo!

Tłumaczenie-Annie

Guy: Jak się macie?

Adam: Cześć!

G: Jestem Guy.

A: A ja jestem Adam.

G: Jesteśmy sędziami takiego małego show o nazwie X-Factor, a teraz jesteśmy na żywo na Facebooku! To jest moje pierwsze wystąpienie na żywo na Facebooku.

A: Naprawdę?

G: Tak!

A: To bardzo ekscytujące.

G: Ja dopiero co założyłem Facebooka. Wcześniej byłam na MySpace.

A: Ledwo założyłeś Facebooka? Chwila… co?

G: Byłem na MySpace.

A: Ale… jak długo? Naprawdę ledwo skończyłeś z MySpace?

G: Tak.

A: To to jeszcze istnieje? MySpace? Naprawdę…?

G: No tak, a czy wszystkie dzieciaki teraz tam nie siedzą? … Nie no, żartuję.

A: *śmieje się* No, bo już myślałem! To było takie: „Yy, nie wiem, co powiedzieć… Jak mu to powiedzieć…” To ci się udało.

G: Tak, ale naprawdę myślę, że to mój pierwszy livestream na Facebooku. Robiłeś to wcześniej?

A: Tak, kilka razy. A wy teraz wszyscy się logujecie, prawda? Możemy zobaczyć, że tu jesteście.

G: Czy ktoś to w ogóle ogląda?

A: Pamiętajcie, to jest na żywo, więc jak napiszecie swój komentarz z pytaniem…

G: To będziemy go mogli zobaczyć.

A: …to może zwrócimy na niego uwagę i odpowiemy.

G: Normalnie, jakbyśmy robili w domu taki livestream na Facebooku, to osobiście czytalibyśmy te komentarze, ale tutaj mamy od tego sługusów.

A: O tak, mamy.

G: I oni robią to za nas.

A: Wy tam! *wskazuje na osoby za kamerą*

G: Tak, ten gość tutaj… Hej, Shelley! Ponoć masz dla nas pytanie. Jakie jest pytanie Shelley?

A: Shelley pyta: „Gdybyście byli Spice Boys, którymi byście byli, i którą ze Spice Girls byłaby Iggy?” Czyli to tak jakbyśmy… Czy to możliwe? W sensie, gdyby zrobiły koedukacyjną grupę i dodały chłopaków.

G: Zacznijmy od tego, jaką byłbyś przyprawą1.

A: Cynamonem.

G: Cynamonem?

A: Tak. Cynamonem. Wiesz, jak u Prince’a.

G: Ja byłbym… kminkiem (ang. Cumin).

A: Kminkiem? Takie coming!2

G: No wiesz: „Jak się macie, ludzie? I’m cumin/coming!

A: Idę po ciebie!

G: Idę prosto po ciebie!

A: A czym byłaby Iggy?

G: Iggy byłaby… papryką.

A: Papryką?

G: Nie sądzę, by to koniecznie musiała być przyprawa.

A: Wiem, wziąłem to bardzo dosłownie, w kuchenny sposób.

G: To tyle na ten temat. Następne pytanie od Chloe: „Jaki jest twój ulubiony film?”

A: Jestem kiepski w ulubieńcach. Mogę zrobić top 5.

G: Co powiesz na film o Justinie i Kelly?3

A: *śmieje się* From Justin to KellyNie ma go na tej liście. Nie, jednym z moich ulubionych filmów jest Velvet Goldmine4. To naprawdę fajny film. O glam-rocku i w ogóle… Naprawdę cool.

G: A ja muszę przyznać… Moim ulubionym aktorem jest Tom Hanks, uwielbiam go i kilka z jego filmów znajduje się wśród moich ulubieńców, no ale… Forest Gump. Kiedy ten film miał premierę… To było powalające.

A: To bardzo dobry film.

G: To świetny film. *stylizując głos* „I’m not a smart man, Jenny, but I know what love is.” [Nie jestem inteligentnym mężczyzną, Jenny, ale wiem, czym jest miłość.]

[Adam i Guy naśladują kilka wypowiedzi z filmu]

A: *śmieje się* Uwielbiam ten film.

[Ponownie naśladują wypowiedzi z filmu]

G: Dobra, następne. „Czy wasza dwójka mogłaby nagrać kiedyś wspólny singiel?”

A: Pewnie, nigdy nie wiesz, co się wydarzy. Wszystko jest możliwe. Zdecydowanie dobrze się dogadujemy, więc…

G: To prawda. Jestem wielkim fanem Adama i jego głosu, jest niesamowity.

A: A wy słyszeliście jego singiel „Candle”? Jest zaj… *urywa* …świetna. Bez przekleństw.

G: Dzięki! Jest zajeświetna. Nastęne pytanie jest od Lucy.

A: O co pyta Lucy?

G: „Adamie, jak to jest pracować z Guy’em i Guy, jak to jest pracować z Adamem?” Hmm, jak to jest pracować ze mną?

A: Cóż, Lucy… Moim zdaniem… *pląta się ze słowami* Podczas przesłuchań zwróciłem uwagę na to, jak dobre komentarze Guy miał dla wykonawców. Wiele razy siedziałem tam i myślałem sobie: „No właśnie!”. Zastanawiałem się, co powiedzieć, a kiedy on mówił przede mną, to w większości przypadków zwracał uwagę właśnie te same rzeczy. Tak dziewięć na dziesięć razy. Zdarzało się, że mieliśmy inne opinie, ale jednak… No wiecie, on jest bardzo inteligentny.

G: Obaj przeżyliśmy wiele podobnych rzeczy. No bo ty przeszedłeś szalony okres Amerykańskiego Idola, ja byłem w odpowiedniku tego programu tutaj. Przeżyliśmy ten proces, nabraliśmy trochę empatii, wiemy przez co przechodzą uczestnicy. Myślę, że to jest powód, dla którego tak często się zgadzamy. Szukamy podobnych rzeczy. Ale na nieprogramowym poziomie, osobiście, było bardzo fajnie. Dobrze się dogadujemy i rzadko zdarza się, byśmy się nie zgadzali.

A: Zgadzamy się co do ulubionego alkoholu. Obaj wybieramy tequilę, a to ważny pierwszy krok.

G: Przedstawiłeś mi Clase Azul5.

A: Tak, pokazałem mu pewne egzotyczne, eksportowane tequile.

G: Ja pokazałem Ci [podaje tu nazwę innej tequili, której niestety nie potrafię zrozumieć – przyp.tłum]

A: Tak, i była świetna! Widzicie? Wystarczy tylko tyle. Następnie, Leo pyta: „Kto w tym roku będzie tym wrednym sędzią?”

G: Mel.

A: Bywa dość ostra, prawda?

G: Tak, straszna.

A: Straszna.

G: Ona jest taka…

A: Jest prawdziwa.

G: Szczera. I zabawna, uwielbiam ją. Ale nie chciałbyś znaleźć się na jej czarnej liście.

A: Pewnie nie. Jest niełatwa.

G: Straszna.

A: Nie sądzę, żeby Mel była wredna. Myślę, że można to raczej interpretować jako brutalnie szczerą.

G: Myślę, że ta cała sprawa z byciem „wrednym” jest trochę przestarzała. Zdarzało się, że ktoś siedział za tym stołem, próbował być dowcipny, a to było po prostu chamskie. Myślę, że od tego czasu wiele zmieniło się w tego rodzaju programach. Próbujemy kogoś wesprzeć, ale musimy być też szczerzy do bólu. Robię to już od paru lat i mogłem na własne oczy zobaczyć niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą niebycie całkiem szczerym. Bo zdarzają się ludzie, którzy przychodzą rok w rok, niektórzy z nich kompletnie niemuzykalni i naprawdę niepotrafiący śpiewać.

A: Słyszałem paru takich podczas castingów.

G: I oni ciągle wracają, a ich historia brzmi mniej więcej tak: „Zwolniłem się z pracy, żeby to zrobić, moi rodzice mnie wspierają…”

A: „Ostatnio powiedziałeś, że ci się podobało!”

G: Dokładnie tak! I muszę wtedy po prostu powiedzieć… To nie jest bycie wrednym. Ty po prostu wiesz, że ktoś nigdy nie stanie się sławnym piosenkarzem, sławnym ze względu na głos. Nie da się, kiedy jesteś niemuzykalny i nie masz wyczucia rytmu.

A: Przemysł muzyczny nie jest łatwy. Ciężka miłość.

G: Pamiętajcie, że jesteśmy na żywo, możecie pisać swoje komentarze w sekcji komentarzy na facebooku.

A: Mitch pyta: „Którego z Underdogs uratowalibyście, gdybyście byli Mel B?” Hmm… Wyzwanie trzech krzeseł było strasznie trudne, ponieważ trzy krzesła to za mało.

G: Mówisz tu o swojej kategorii.

A: Wiesz, gdybym mógł mieć top 5, byłbym o wiele szczęśliwszy. Było mi bardzo ciężko pożegnać się z Vlado, bo zdecydowanie nadaje się na artystę. Ivy, również ciężko było się z nią rozstać.

G: O tak, to bestia. Świetna piosenkarka.

A: To było trudne, bo była świetna. To naprawdę niełatwe. A jak u Ciebie?

G: Bardzo lubiłem Zebulena. Uważam, że miał w sobie coś fajnego. Był niepewny, świetny w jednym numerze, nienajlepszy w następnym, ale miał coś…

A: Lubiłem go, kibicowałem mu. Podobała mi się jego historia, jego osobowość. To dobry facet.

G: Podobała mi się Ruby Mills.

A: Tak, była dobra.

G: Nie wiem. To było ciężkie. Oczywiście otrzymałem sporo krytyki.

A: Nie jest łatwo to zrobić.

G: A poza tym, jest wiele rzeczy, których ludzie nie widzą. Nie podejmujemy decyzji opartych o trzydzieści sekund, czy dziesięć sekund. Czasem nie wiesz, czy te pokazane dziesięć sekund to najlepsza czy najgorsza część występu.

A: Myślę też, że wszyscy chcieliśmy mieć drużynę piosenkarzy, którzy się od siebie różnią. Pewną różnorodność. Trzech podobnych wykonawców nie byłoby tak interesujących dla publiczności.

G: Tak, dlatego dla mnie był to wybór między Chynną a Ruby, bo obie śpiewają w stylu soul.

A: Cóż, Chynna to zdolna bestia, która potrafi śpiewać.

G: Także… która godzina? Ile mamy jeszcze czasu? Jest piąta, czyli mamy dwie godziny… Zaczynamy o siódmej, nie? Wiesz, raz byłem tak spóźniony, że przyszedłem dosłownie w momencie, kiedy zaczynali program. A pierwsze pytanie na początku programu było skierowane do mnie. Ledwo przyszedłem, jeszcze nie zdążyłem usiąść, a już zadano mi pytanie.

A: To musiało być takie: „O, cześć!”

G: „No cóż…” Ale na szczęście już się tak nie spóźniam. Mam taką nadzieję. Kiedyś miałem z tym spory problem.

A: Ja mam koszmarne wyczucie czasu. Jestem w tym beznadziejny. Potrzebuję ludzi, którzy się tym zajmą za mnie.

G: Mamy pytanie od Chal: „Czy któryś z was jest na tyle pewny siebie, by wygrać z Mel i Iggy?”

A: Myślę, że my jesteśmy.

G: Myślisz, że my jesteśmy?

A: Mam w drużynie naprawdę dobrych piosenkarzy. Cała trójka jest fenomenalna.

G: Okropnie byłoby przegrać z Mel.

A: Tak, bo ona wyciąga tych, którym my odmówiliśmy. Gdyby wygrała, wyrzucałaby nam naszą porażkę.

G: Właśnie. A ja czuję się pewnie. Myślę, że mocno zaryzykowałem z Daveym. To trochę postrzeleniec, ale to w nim lubię. Nie wiesz, czego się spodziewać.

A: Jest bardzo interesujący.

G: Ale od pierwszego momentu, jak przyszedł do programu, tylko się rozkręca. Spędziłem z nim tydzień, próbując wyciągnąć od niego pełen występ, ale jest tak roztrzepany… To jeden z pierwszych przypadków w mojej karierze jako sędzia, kiedy kompletnie nie wiem, czego się spodziewać.

A: Nigdy nie wiesz. Ale to jest rodzaj ludzi, którzy potrafią czarować. Tacy trochę szaleni. I biorę to od siebie. Uważam się za trochę szalonego.

G: Mam też Timmy’ego i Chynnę, dlatego myślę, że mam dobrego ducha zespołu.

A: To dobra drużyna. Znaczy, moja wygra, ale tamci są dobrzy.

G: Teraz Winny.

A: Winny pyta: „Co najbardziej ekscytuje was w tym sezonie?” Cóż, dla mnie jest to ekscytujące, bo nigdy wcześniej tego nie robiłem. Naprawdę cieszy mnie, że tu jestem. Świetnie się tu czuję pomagając innym. Ale ty robisz to już… ile lat?

G: Robiłem to trzy lata, potem zrobiłem przerwę i wracam.

A: Masz dzięki temu szeroką perspektywę, patrząc z perspektywy czasu.

G: To bardzo satysfakcjonujące. Dochodzisz do końca, a potem widzisz tych ludzi, niekoniecznie zwycięzców, robiących karierę, a ty masz w tym swój udział. Wybierałeś im stroje, piosenki i tak dalej. Poza tym, to naprawdę fajne, bo występowanie na żywo jest super. To przesłuchania są najgorsze. Nienawidzę ich, nie kryję się z tym, bo czasem trwa to nawet szesnaście godzin.

A: W przesłuchaniach najgorsze jest to, że ludzie, którzy tam przychodzą często nie zdają sobie sprawy, że nie są najlepsi. Czasami naprawdę trudno jest powiedzieć ludziom prawdę.

G: Czujesz się wtedy jak dupek. Jakbyś był wredny, bo mówisz im „nie”. A ja nie chcę tego robić. Nie chcę odmawiać ludziom, ale muszę.

A: A potem, kiedy na scenę wchodzi ta jedna, wspaniała osoba, wszystko od razu staje się lepsze. I każdy następny raz staje się coraz bardziej ekscytujący. A potem możemy już pracować z najlepszymi z najlepszych. Taki crème de la crème.

G: Różnica między czymś beznadziejnym a świetnym była ogromna. Heather pyta „Gdyby któryś z waszych uczestników miał zaśpiewać którąś z waszych piosenek, jaką piosenkę byście im zasugerowali?”

A: Hmm… Guy?

G: Nie wiem! Jedna z moich piosenek, „Battle scars” ma w sobie rap. Śpiewam ten rap, kiedy wykonuję ją na żywo, ale to raczej ją eliminuje. Jeśli piosenka ma pokazać czyjś głos, wspominałem ci wczoraj, że moja nowa piosenka wychodzi w piątek, nazywa się „Set in Stone”. Wczoraj opowiadałem ci o niej, że to typowa piosenka dla piosenkarza. Nie ma w sobie wielu fajerwerków, to głównie pianino i głos. Jest też śpiewana bardzo wysoko, dlatego ciężko będzie się ją śpiewać na żywo.

A: Nie mogę się doczekać by ją usłyszeć!

G: Puszczę ci ją. Miałem to zrobić wczoraj. Także, możliwe, że tę nową. Teraz ją reklamuję. Nazywa się „Set in Stone”, a wypuszczam ją w piątek.

A: Tonya pyta „Czyj występ podczas przesłuchań był waszym ulubionym?” Ulubiony występ podczas przesłuchań…

G: Dostaliśmy galaretkę…6

A: Masz na myśli jedno z tych dziwacznych? O, albo gość, który przeciął sobie nogę. To było jedno z najdziwniejszych i najstraszniejszych.

G: Nie puścili tego w telewizji.

A: Nie?

G: Nie. Był taki gość, nie wiem, czy go pamiętacie. Miał z siedem stóp wzrostu.

A: Miał krótkie szorty i buty na obcasie. Zaczął tańczyć.

G: Miał taki skandynawski wygląd. Taki typowo szwedzki. Przystojny facet, masywne, owłosione nogi.

A: Nie był Włochem? Chyba był Włochem.

G: Tak, ale wyglądał jak Szwed. Jasne włosy… Wyglądał jak wiking. Przyszedł tuż pod stół sędziowski, tam gdzie są dość ostre elementy. Wiecie, jest to X z przodu.

A: Tak, te elementy 3D. A on naprawdę wytańczył z siebie wszystko.

G: Dosłownie robił tak *wstaje i imituje przez chwilę taniec* w tych swoich obcasach.

A: Starał się pokazać nam, jak potrafi naśladować Rihannę.

G: Gdzie on skaleczył tę nogę?

A: Przeciął całą nogę, tak od dołu. Nawet tego nie zauważył, kontynuował…

G: A krew po prostu tryskała. *pokazuje rękami*

A: Tak, wylewała się na scenę! On dopiero kończył występ, a my patrzyliśmy i myśleliśmy: „Boże, to naprawdę głęboka rana”. W końcu się zatrzymał, a my wszyscy patrzyliśmy w szoku.

G: I jeszcze próbował to ukryć. Gdybym był na jego miejscu, powiedziałbym, że robię to dla sztuki. Trafił potem do szpitala.

A: I to na parę dni, potrzebował szwów. Przeciął tę nogę do mięśni.

G: Potrzebował operacji plastycznej, aby coś z tym zrobić.

A: To jest poświęcenie. Naprawdę, czapki z głów dla niego, że się nie poddał.

G: To było pamiętne. Ale czasami tego potrzeba, jeśli chcesz zostać dostrzeżony, musisz się poświęcić.

A: A jeśli chodzi o mój ulubiony występ, myślę, że Amalia zwaliła mnie z nóg.

G: Właśnie miałem to powiedzieć.

A: I Chynna.

G: Była świetna. Myślę, że to jedna z tych, na których mocno zareagowaliśmy, bo była jedną z pierwszych wspaniałych.

A: Ale ona jest niewzruszona. To takie stałe, to zrobiło na mnie wrażenie. Jestem podekscytowany, aby zobaczyć, co jeszcze nam pokaże.

G: Była w tym naprawdę dobra. Okej, mieliśmy swoje show na żywo.

A: Och, to już? Za krótko! Wróćcie na następny!

G: Wspaniale było to zrobić tutaj, na MySpace.

A: *śmieje się*

G: Na facebooku.

A: Wejdź do swojego wehikułu czasu.

G: Zobaczymy wieczorem, o siódmej!

A: Na kanale 7! I będzie świetnie. I nawet nie będziemy się przebierać, to taka moda.

G: Ja się nie przebieram.

A: Nie? No, ja zamierzam przebierać się przy każdej okazji, jaką dostanę. Pokażę Wam coś fajnego.

G: Ja zajmę się raczej brodą. Wiesz, co ostatnio zrobiłem? Miałem nie tak dawno brodę, przycinałem ją i nagle jeden z elementów spadł mi na ziemię. Schyliłem się, żeby go podnieść, ale nie opuściłem ręki i nagle było takie „bzzt”. Popatrzyłem w lustro i pomyślałem sobie: „O cholera!” Powstała taka gruba linia, więc musiałem zgolić całość.

A: Mogłeś rozpocząć nowy trend! Wiesz, sztuka prosto uciętej brody.

G: Zrobiłem to będąc w szkole. Wiesz, z brwiami.

A: Ale kto wie, może ludzie zaczęliby nosić takie ścięte brody.

G: A wiesz, że myślałem, czy tego nie zrobić? Tylko po to, by wkurzyć producentów. Bo zawsze pojawiają się jakieś teorie spiskowe, że to nie jest na żywo, że to było nagrane wcześniej. Dlatego chciałem w trakcie przerwy na reklamy pobiec do łazienki i zgolić resztę, a potem usiąść i zachowywać się, jakby nic się nie stało. No nic, musimy już kończyć. Iść się przebrać i tak dalej. Będziemy coś jeszcze nagrywać, ale nie możemy powiedzieć, co, bo to sekret.

A: Oglądajcie nas dzisiaj!

1Nawiązanie do nazwy Spice Girls, gdzie Spice = przyprawa

2Już idę! Gra słów = kminek to po angielsku cumin.

3From Justin to Kelly – film-musical o zwyciężczyni Amerykańskiego Idola Kelly Clarkson i Justinie Guarini, który zajął w tym programie drugie miejsce.

4Zabawny zbieg okoliczności, ponieważ Adam pomija wyżej wymieniony film o gwiazdach Amerykańskiego Idola, a Velvet Goldmine w polskim tłumaczeniu ma tytuł „Idol”

5Chyba już kiedyś o niej wspominałam, ale butelka jest wyjątkowo urodziwa. Koszt – 99$ za 0,75l

6Filmik z Adamem „reklamującym” wspomnianą galaretkę możecie zobaczyć tutaj


 Category: News Wywiady

1 Comment

  1. Suerte

    Dobrze, że Guy nie pokazał się z taką „brodą”, jeszcze Adam pochwycił by ten trend. xD

Leave a Reply

*

error: Content is protected !!