Adam Lambert o byciu frontmanem Queen: „To szalone. To jest moje życie.”

By Ivaa

Tłumaczenie wywiadu, jaki Adam udzielił portalowi omaha.com. Tłumaczenie-Annie

ARTYKUŁ

Adam Lambert śpiewał kiedyś na statkach wycieczkowych i w małych produkcjach teatralnych.

A potem zgłosił się na przesłuchanie do „Amerykańskiego Idola”. Pod koniec tamtego sezonu zdobył drugie miejsce, został popową sensacją i występował z członkami Queen.

Doprowadziło to do pełnej sukcesów kariery solowej oraz kilku tras festiwalowych i halowych jako frontman Queen u boku oryginalnych członków Briana Maya i Rogera Taylora.

Przed tym jak Queen + Adam Lambert mieli wystąpić w Omasze w sobotę, spotkaliśmy się z Lambertem, aby zapytać go o trasę, karierę solową, kontakt z wielką publicznością i wchodzenie w buty kultowego frontmana Freddiego Mercury’ego.

Pytanie: Więc jak to jest stać za sceną, czekając na wyjście, aby stać się frontmanem Queen? Zastanawiasz się o tym, jak zrobiłby to Freddie Mercury?

Adam: Kiedy zaczynaliśmy razem pracować, byłem tą ideą bardzo onieśmielony. Oczywiście zaraz jak dostałem propozycję, czułem się zaszczycony. To była okazja, której nie mogłem zaprzepaścić.

Ale to było straszne. W sensie, to Freddie.

Przez ostatnie pięć lat widzieliśmy, że się udało, że publiczność to pokochała, a my zbliżyliśmy się do siebie jako zespół. Świetnie się razem bawimy.

Sama muzyka przenikła moje ciało tak jak przenikła wcześniej ich.

P: Czyli teraz czujesz się bardziej komfortowo? Zostałeś rzucony na głęboką wodę występując od razu z zespołem.

A: Pierwszy koncert, jaki zagraliśmy, był na Ukrainie. Było tam jakieś ćwierć miliona ludzi. To było ogromne. Miałem tylko dziewięć dni na próby, żeby się przygotować. To strasznie dużo do ogarnięcia. Ale lubię wyzwania jako artysta. Myślę, że to było dla mnie dobre, dużo mnie nauczyło i uczy nadal.

P: Jak utrzymujesz oryginalne brzmienie jednocześnie dodając mu czegoś od siebie?

A: To ciekawy proces. Staram się nie myśleć nad tym za dużo. Nie próbuję imitować Freddiego. To byłoby wymigiwanie się. Staram się jednak nie odbiegać zbytnio od oryginału. To byłoby trochę świętokradztwem. Tu chodzi też o zastanowienie się, jaka była intencja danej piosenki. Dlaczego została napisana? Jaka jest historia, która ją zainspirowała?

Kiedy zrozumiem tę historię, wiem, co chcę wyciągnąć z danej piosenki.

P: Czy to wciąż nie do uwierzenia, że jesteś na scenie z Queen?

A: Zagramy jakąś piosenkę i nagle nie wiem. Kontakt z członkami grupy i z publiką jednocześnie – to wielka energia, która się zbiera. Ciężko przewidzieć, kiedy mnie to uderzy; o Boże, to jest szalone. To jest moje życie.

Czasem spotykam znajomych i oni mówią mi: „To jest takie dziwne, gościu. Jesteś, no w Queen.”

P: Jak to jest jechać w taką trasę w porównaniu do twoich solowych? To oczywiście nie taka skala.

A: Budżet jest trochę inny (śmieje się). Tak, to frajda. To wielki show. Wyprzedajemy areny. To wielki sukces.

Miałem szczęście wyprzedając koncerty na mojej trasie solowej, ale one były znacznie mniejsze.

Myślę, że to będzie naprawdę fajne. Publiczność zakocha się w koncercie. Jeśli już nas kiedyś widziałeś, nie pozwól, by to powstrzymywało cię przed powrotem. Będzie inaczej.

Będę mieć nowe kostiumy. To zapewne najważniejsza część (śmieje się). Uwielbiam kompletować nowe stroje. Jestem jak dzieciak na Halloween.

P: Czym to, co robisz z Queen, różni się od tego, co robisz sam? Tak ogólnie, nie sądzę aby świat popu był tak otwarty, jak kiedyś.

A: Wszyscy się z tym zgodzą. Jest coś w top 40 i muzyce pop. Zawsze się zmienia i ewoluuje. Jedną z rzeczy, które zauważam, a które mi się podobają, to że wszystko może przejść stylistycznie. Wykorzystywane są różne gatunki muzyczne.

Podstawowym podobieństwem jest… dobra piosenka będąca dobrą piosenką. To dlatego ich muzyka wytrzymała próbę czasu. Ma serce, ma dobrą melodię i jest wykonywana z pasją. Te rzeczy nigdy nie wyjdą z mody. Ludzie zawsze odpowiadają na te trzy elementy.

P: A jak z tobą? Planujesz wydać coś nowego?

A: Pracowałem nad czymś swoim przez ostatnie sześć miesięcy. Mam parę świetnych piosenek. Nie wiem jednak jeszcze, kiedy je wydam. Świetnie było pracować nad czymś własnym w trakcie tej przerwy. To było dla mnie dobre. Jestem podekscytowany. Nie lubię się powtarzać. To na pewno inne brzmienie niż mój poprzedni projekt. Nie mogę się doczekać, aby robić coś innego.


 Category: News

Leave a Reply

*

error: Content is protected !!