ADAM LAMBERT – WELCOME TO THE SHOW- RECENZJA TELEDYSKU

By Ivaa

Bądź dumny z tego, kim jesteś, kimkolwiek jesteś: recenzja video Adama Lamberta Welcome To The Show.

Tłumaczenie recenzji ze strony radio vave-Annie

Jednym z najwspanialszych elementów życia w 2016 roku jest to, że dla każdego znajdzie się fandom, niezależnie kim jesteś, albo co cię interesuje. Tak długo, jak trzymane jest to w duchu miłości, pasji, zabawy i przyjaźni, masz niemalże gwarancję znalezienia społeczności, z którą możesz świętować, nie odczuwając już samotności i tworząc prawdziwe, bliskie przyjaźnie.

Niestety, tak jak mogliśmy to zobaczyć w zeszłym miesiącu na całym świecie, niektórzy ludzie wybierają czucie się zagrożonymi przez innych, którzy czują się dobrze i dobrze się bawią, tak jakby na Ziemi była ograniczona ilość szczęścia, satysfakcji i dumy, a oni bali się, że inni ją marnują, z ekstremalnie tragicznym skutkiem.

Welcome To The Show Adama Lamberta jest świętowaniem różnorodności i niezależności, wiedząc bardzo dobrze, że dobre samopoczucie tworzy pozytywne myśli, szczęściem łatwo się zarazić, a to, co jest dobre dla jednego, jest prawdopodobnie dobre dla wszystkich, co może być echem nauk głoszonych od Jezusa i Buddy po Thomasa Jeffersona i Malcolma X.

Lambert wydał swoją opinię w tej misji wraz z teledyskiem, który miał swoją premierę poprzez Wonderland kilka dni temu.

Welcome To The Show jest hymnem o mierzeniu się z dokładnie tym, kim się jest i wyciąganiu z tego wszystkiego, co najlepsze. Ma być mantrą wzmacniającą siłę i dumę. Po nagraniu piosenki kilka miesięcy temu, czułem się zobowiązany, by stworzyć teledysk, który przekaże jej przesłanie dalej.

Widzę tak ogromną różnorodność publiczności, kiedy jestem w trasie: młodzi, starzy, mężczyźni, kobiety, trans, geje, hetero, biali, czarni, Azjaci, Latynosi i wszystko, co piękne pomiędzy. To, co ich wszystkich łączy, to że wszyscy są LUDŹMI. Nieważne, jak się identyfikujemy, serce ludzkie ma uniwersalny zestaw emocji i potrzeb. Jasne, że to idealistyczne, ale czy nie powinniśmy szukać podobieństw zamiast tego, co nas różni? Wszystko sprowadza się do tożsamości.

Welcome To The Show oryginalnie zostało wydane jako niespodziewany singiel spoza albumu cztery miesiące temu, inspirowany przez geniusza popu Maxa Martina, jako kolaboracja z piosenkarką-tekściarką Laleh.

Termin „piosenkarka-tekściarka” może być trochę mylący w tym przypadku, ze swoimi powiązaniami z gitarami akustycznymi i wieczorami Open Mic [otwartego mikrofonu] w kawiarniach. Nie ma nic folkowego w Welcome To The Show, poza tym, że jest to piosenka-protest. Wokal Lamberta i Laleh przeplatają się nad tłem głębokiego sub-basu i syntezujących brzmień hymnu Big Room2. Welcome To The Show jest jednocześnie Hip-Hopem z Top 40, popową balladą i gotową na festiwale EDM [elektroniczną muzyką taneczną].

Z Welcome To The Show, Lambert I Laleh zbierają ze sobą ludzi różnej rasy, typu i wyznania w imponujący sposób. Prosimy o więcej!

Finałowy wynik: A+

1SPOILER ALERT: o samym teledysku wiele tu nie znajdziecie. Ale przeczytać warto.

2Z góry przepraszam, jeśli coś tu pokręciłam, ale nie jestem specem od terminologii w muzyce elektronicznej/house etc


 Category: News

Leave a Reply

*

error: Content is protected !!