Attitude Summer 2018 issue-tłumaczenie wywiadu

Tłumaczenie wywiadu z ostatniego numeru Attitude z Adamem na okładce. Tłumaczenie-Gagda

Jego sława wystrzeliła w trakcie American Idol w 2009 roku, ale teraz Adam Lambert ma szansę wejść w buty najprawdopodobniej jednego z największych showmanów wszechczasów. Adam opowiada Attitude o swoich pierwszych wspomnieniach związanych z Freddiem Mercurym, o tym jak to jest występować na scenie z legendami rocka oraz jak zainspirowali oni jego nową muzykę.

Kiedy Adam Lambert po raz pierwszy zwrócił się do ojca i zapytał o Queen, miał zaledwie 10 lat. Był to rok 1992 i razem ze swoim bratem wybrali się, by zobaczyć Wayne’s World.
Było w nim „Bohemian Rhapsody” i pamiętam jak zapytałem taty, „Kto śpiewa tę piosenkę?”. To było moje pierwsze zetknięcie z zespołem.” wspomina, podczas gdy przygotowujemy się do naszego wywiadu w szykownym Music Suite w legendarnym hotelu Biltmore w Los Angeles.
„Mój ojciec odpowiedział, „Cóż, słyszałeś „We Will Rock You” i „We Are The Champions”, a ja odpowiedziałem: „Ach tak, znam je.” To jest właśnie jedna z rzeczy, które uwielbiam w muzyce Queen. Była wszechobecna, nawet jeżeli nie wiedziałem kim są wykonawcy. Nawet zanim poznałem zespół, słyszałem już ich piosenki.

Publika zdała sobie sprawę z istnienia Adama w momencie kiedy młody, rockowy chłopak z imponująco wydajnymi płucami zdobył drugie miejsce w American Idol w 2009 roku. Od tego czasu, stał się jednym z uczestników, którzy osiągnęli wielki sukces, a w 2012 roku jego drugi album Trespassing był pierwszym albumem wydanym przez otwarcie homoseksualnego artystę, który znalazł się na pierwzym miejscu listy Billboard.
Tego lata powraca do Europy, by dołączyć do Briana May’a i Rogera Taylora z Queen i wykonać jedne z najwspanialszych utworów, które kiedykolwiek powstały. Na samym początku ich związek wydawał się dziwny – zwycięzca drugiego miejsca z reality show wykonujący piosenki jednego z najbardziej legendarnych zespołów świata – Adam szybko dowiódł, że zasługuje na miejsce u boku Briana i Rogera. Rolę tę przyjął z wielką dumą i dostarcza nam niesamowity szyk i powagę, podczas gdy zdobywa serca zagorzałych fanów Queen i sprowadza nowe rzesze młodych wielbicieli muzyki.

Mimo śmierci Freddiego spowdowanej przez AIDS w 1991 roku, dziedzictwo przetrwało. Zarówno Freddie jak i Adam są znani z bycia queer i nie ma wątpliwości, że Mercury byłby dumny ze swojego „następcy”.

-Jakie rady dał Ci Queen w sprawie występowania z ich piosenkami?
Żeby być sobą i nie próbować naśladować Freddiego. Na początku próbowałem uderzać te same nuty co on, ale później nauczyłem się śpiewać w moim własnym stylu.

-Czy występowanie przed takimi wielkimi tłumami jest onieśmielające?
Tak, to spore wyzwanie. Z tego co pamiętam, nasz pierwszy wspólny show zobiliśmy pred wielkim tłumem i byłem wtedy onieśmielony z wielu przyczyn: byliśmy na Ukrainie przed około ćwiercią miliona ludzi. Czułem wtedy wielką presję. Myślałem „O mój Boże, po raz pierwszy występuje z pełnym setem razem z Queen. Piosenki, których nigdy nie śpiewałem wcześniej przed publiką, a teraz mam je wykonać przed takim tłumem? Cudownie!” Tak więc, oczywiście, były momenty onieśmielenia. Ale gdy dotarliśmy do Rio byliśmy już całkiem doszlifowani, czuliśmy się solidniej. Brian i Roger byli bardzo zrelaksowani i to pomogło.

-Czy przejmowałeś się reakcją ze strony fanów Queen?
Nie aż tak, poniewać nie chciałem być Freddiem. Śpiewałem utwory jego i Queen, ale uważam, że od początku oczywistym było, że nie próbowałem go zastąpić. Po prostu cudownym jest możliwość występowania, a dla jego fanów, ż emogli usłyszeć te wszystkie piosenki na jednym koncercie, na takiej jak trzeba arenie.

-Czy prostym było nawiązanie więzi z fanami oraz Brianem i Rogerem?
Nawet na naszym pierwszym show czułem więź z publicznością i zespołem. Szczerze mówiąc, te piosenki są tak niesamowite i to one działają cuda. Te utwory są takimi ikonami i były częścią życia ludzi na tak długo, że ludzie przywiązali do nich wiele własnych wspomnień. Więc, nawet jeżeli występ jest dla mnie bardzo ciężki, piosenki robią za mnie najcięższą pracę. Nawet nie musiałbym się tam w ogóle pojawiać!

-Które piosenki najbardziej lubisz wykonywać?
Kilka razy wykonaliśmy „Save Me”, które ma piękny przekaz. „Somebody To Love” również takie jest. Wiele z tych piosenek napisał Freddie, szczególnie te, które stworzył zanim zrozumiał dokładnie swoją seksualność, myślę, że eksplorował i zadawał pytania. Więc jeżeli naprawdę przeanalizujesz te utwory, są one o nim, idącym przez proces odkrywania samego siebie, kim był i kim chciał się stać. I ja to rozumiem.

-Co było najbardziej zaskakującą rzeczą, którą odkryłeś podczas badania życia Freddiego?
Myślę, że jego biseksualność. Przez długi czas był żonaty i szczerze kochał swoją wybrankę.

– Co mieli na ten temat do powiedzenia Brian i Roger?
Nie wchodzili w to zbyt głęboko, ponieważ to było coś, co Freddie trzymał w prywatności. Ale wiedzieli, że był zawsze głęboko zakochany w swojej żonie i był blisko niej, ponieważ byli w kontakcie do samego końca. W pewnym sensie się nim zajęła. Myślę że na samym końcu również, więc jest w tyn coś bardzo wzruszającego. Ale wtedy on był w związku z Jimem, swoim partnerem. Według mnie seksualność Freddiego przekroczyła granice płci i była skupiona na więzi z duchem.

-W jaki sposób najbardziej łączysz się z Freddiem?
Poprzez muzykę, którą pozostawił. Więc dla mnie, interpretacja tekstów lub pytanie o ich historię Briana i Rogera jest zawsze interesujące – próbowanie włożyć do muzyki część wiedzy o tym, co chodziło mu po głowie kiedy tworzył.

-Kiedy dowiedziałeś się o jego śmierci?
Byłem całkiem młody kiedy to się stało. Dowiedziałem się o tym wcześniej, kiedy stałem się fanem. Nie jestem pewien czy naprawdę rozumiałem czym było AIDS 10 lat temu i nie wiedziałem kim on był, więc zorientowałem się dopiero kiedy zanurzyłem się w katalogi Queen i zrozumiałem co prezentowali sobą jako zespół. Myślę, że miałem około 20 lat kiedy przeprowadziłem się do LA i zamieszkałem samemu i zakochiwałem się w rock and rollu kiedy naprawdę dowiedziałem się, kim oni byli. To właśnie wtedy narodziła się więź z duszą Freddiego i jego historia po raz pierwszy stała się dla mnie zrozumiała, bo obejrzałem jego videa i słuchałem jego utworów. Przeczytałem biografię i zobaczyłem dokument i pomyślałem: „Ten facet był niesamowitym tekściarzem, piosenkarzem i wykonawcą. Wow.” Był naprawdę nowoczesny na tamte czasy.

-Czy czułeś z nim więź przez bycie homoseksualnym artystą „w szafie”?
Nie wiem jak bardzo Freddie był „w szafie”. W sensie, to były inne czasy, kiedy ten temat był zbyt tabu żeby poruszać go w mediach. Myślę, że to mogło być interpretowane jako jego ekstrawagancja, ale on chyba czuł się z tym dobrze od samego początku. Były wywiady kiedy był pytany o bycie gejem, a on odpowiadał: „Jasne, jestem jak narcyz… homoseksualny niczym narcyz.” I nie wiem czy to przez jego nonszalancję, ale oni chyba myśleli, że nie mówił serio. Ale on nigdy nie powiedział: „Nie, nie jestem.” Kiedy widziałem jak artyści „wychodzą z szafy” gdy rozwijała się moja kariera, gdy ja sam zorientowałem się, że jestem gejem, byłem podekscytowany, bo pomyślałem: „To znaczy, że na tym rynku są ludzie, którzy są homo i są kochani przez publikę. To oznacza, że mnie też się uda.” Wiedza, że niektórzy wykonawcy należą do LGBT dało mi naprawdę dużo siły.

-Ile miałeś lat kiedy „wyszedłeś z szafy”?
Miałem 18 lat.

-Ale później miałeś drugi coming out – przed milionami ludzi w telewizji.
To od zawsze jest dla mnie interesujące: „Przyznałeś się publice.” Co oznacza prasę, prawda? Więc przez jedynie osiem miesięcy w umysłach ludzi nie byłem widziany jako gej. Zawsze mnie to bawiło, bo ludzie mówili: „Och, wtedy wyszedłeś z szafy”, a ja odpowiadałem: „Cóż, wtedy już dawno byłem po wyjściu z szafy.” To nie było ważne do momentu, aż musiałem się przyznawać do orientacji po raz drugi w moim życiu. Jak to było być na językach? To było bardzo interesujące przeżycie. Nigdy nie czułem się jakbym był skrycie gejem. W tamtym momencie ludzie dopiero zaczynali mnie poznawać. W trakcie American Idol nie możesz za bardzo udzielać wywiadów dla ludzi z zewnątrz, więc ja wtedy czułem się otwarcie homoseksualny. Po prostu nie byłem w pełni przedstawiony ludziom.

-Czy czułeś presję aby nie mówić o swojej seksualności? A może było dla ciebie oczywistym kim byłeś?
To były już myśli po fakcie. Myślałem, „Tak, oczywiście, że jestem gejem.” W tamtym czasie nie czułem aby to była jakaś duża deklaracja. To było dla mnie ciekawe, bo po raz pierwszy zrozumiałem, że jest duża różnica między tym, jak cię widzi publika, a tym kim jesteś. Wiem, że to brzmi abstrakcyjnie i tłumaczenie tego jest skomplikowane, ale kiedy jesteś w centrum takiego zamieszania, zdecydowanie jest przepaść między życiem publiczym a osobistym. Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, ja wtedy nie rozumiałem, że muszę ogłosić to ludziom i cieszę się, że miałem okazję zrobić to tak wcześnie, jak to było możliwe.

-Czy czułeś jakieś odrzucenie ze strony wytwórni?
Nie, nigdy nie było takiej sytuacji, że wszyscy by się głowili „Czy publiczność go zaakceptuje? Czy to się uda?” Jednakże, zdecydowanie była awersja do bycia „za bardzo gejem”. To trochę burzyło trochę ludzi, bo (i jest to w pewnym sensie prawda) powstało przekonanie, że możesz się identyfikować jak tylko chcesz, ale jeżeli zaczniesz to okazywać, to sprawy będą wyglądać inaczej.

-Czy było coś, czego nie wolno ci było robić, po to, by być bardziej przystępnym dla szerszej publiki?
To ciekawe, bo to nigdy nie było jasne w taki sposób. Nigdy nie było, że „To są zasady.” Nikt nigdy nie powiedział: „Możesz robić to, a tego nie.” To była bardziej walka w mojej głowie, myśląc: „Co ja chcę teraz przekazać, co chcę powiedzieć, jak daleko mogę się posunąć żeby ktoś nie poczuł się niekomfortowo?” Jako artysta pop chcesz być przystępny dla ludzi, więc zaczynasz się pytać siebie: „Czy to jest przystępne? Kim są moi fani?” A w pewnym momencie musisz to wszystko zbalansować z wyczuciem, wyczuciem artysty, ze swoją własną osobowością i kim jesteś i kim jesteś jako artysta, jako ktoś, kto chce coś wyrazić. To ciekawa, balansująca czynność. Na początku ciężko było to wyczuć, bo w Idolu musiałem jedynie wybrać piosenkę i zaśpiewać ją najlepiej jak umiałem, a występowałem jedynie 90 sekund – to całkiem proste, prawdę mówiąc. Później, kiedy wyszedłem z Idola, bycie kimś, kto chce wypuścić własną muzykę, którą tworzyłem w kolaboracjach i której nikt wcześniej nie słyszał, tworzenie klipów i sesji zdjęciowych i wywiadów i bycie osobistością, nagle staje się dużo bardziej interaktywnym przedsięwzięciem.

-Pracujesz nad nową muzyką. Czy jest ona zainspirowana Queen?
Oczywiście, Queen naprawdę mnie zainspirowało. Są pewne cechy lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, które naprawdę kocham, ale jeszcze bardziej jestem zainspirowany moimi ulubieńcami, ludźmi, których priorytetem było tworzenie muzyki.

-Czy jest to jakiś specyficzny styl?
Nie. Nie uważam, żeby ten album był specjalnie w jednym gatunku. Myślę, że nie da się go zaszufladkować. To niebezpieczne. Wydaje mi się, że wpłynęło na niego wiele różnych rzeczy. Jest w nim rock, punk, soul, disco. Jest trochę popu lat siedemdziesiątych i trochę barwy osiemdziesiątych. Oprócz tego, jest wiele nowoczesnych inspiracji, więc jest to pewna fuzja.

-Którą piosenkę Queen chciałbyś zaśpiewać z jakimś obecnym artystą pop?
Kilka lat temu, w Australii, Lady Gaga dołączyła do nas by zaśpiewać „Another One Bites The Dust”. Jestem nią zainspirowany, jest prawdziwą siłą. Nagrałem piosenkę „Fever”, którą napisała do mojego debiutanckiego albumu. Jest genialną kobietą i zapalonym twórcą. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś razem wystąpimy.

-Gdybyś miał szansę, którą piosenkę chciałbyś zaśpiewać z Freddiem?
„Save Me”.

-Który inny homoseksualny artysta miał największy wpływ na twoje życie gdy „wyszedł z szafy”?
George Michael był tak wspaniałym wokalistą z wieloma seksownymi hitami. Utrzymywał klasę, nosił głowę wysoko i wciąż tworzył wspaniałą muzykę, która przekazywała prawdę. On naprawdę zawarł wiele dumy w swojej sztuce.


Dodaj komentarz

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.