Attitude-tłumaczenie wywiadu

Kolejna interesująca lektura,tym razem pochodząca z limitowanego numeru Attitude z Adamem na okładce. Za tłumaczenie dziękujemy po raz kolejny The Glam Warlock.

Zwycięzca Nagrody Attitude

NAGRODA MUZYCZNA/MIĘDZYNARODOWY ALBUM

Adam Lambert

Adam Lambert wkroczył w blask jupiterów w ósmym sezonie Amerykańskiego Idola. Jego drugi album trafił na pierwsze miejsce w USA, sprawiając, że został on pierwszym otwarcie przyznającym się do homoseksualizmu mężczyzną, który trafił na szczyt notowania Billboard. W tym roku zakończył swoją trasę koncertową z Queen, dodając swój potężny głos do legendarnych hitów Freddiego Mercury’ego, a także wydał swój entuzjastycznie odebrany przez publikę album, The Original High.

Kiedy Adam Lambert dowiaduje się, że Attitude daje mu upragnioną Muzyczną Nagrodę, wręcz nie posiada się z radości. „Wow!” woła przez telefon ze swojego domu w Los Angeles. „To dla mnie wielkie wyróżnienie. Czuję się zaszczycony.”

Adam zasługuje na nią. Nie tylko jest otwarcie homoseksualnym gwiazdorem muzyki pop, który broni spraw ludzi ze środowiska LGBT, ale jest też piosenkarzem z niepowtarzalnym głosem – de facto tak dobrym, by zająć miejsce legendarnego Freddiego Mercury’ego. Jego niesamowity nowy album, The Original High, miesza ze sobą pop, rock, dance i elektronikę, a wszystko to z olśniewającym efektem.

To nic dziwnego, że społeczeństwo homoseksualistów w UK powitało z otwartymi ramionami 33-letniego Lamberta, który wystąpił gościnnie w Glee, został wybrany na gwiazdę wieczoru w emitowanym przez BBC noworocznym koncercie Queen i który swoimi ekstrawaganckimi strojami przyciąga uwagę wszystkich dokoła.

Nadal mam wrażenie, że dopiero się poznajemy, co jest wspaniałe,” mówi o zdobyciu serca homoseksualnego społeczeństwa w UK. „To jak początek związku, taka faza miesiąca miodowego między mną a homoseksualną sceną w UK. Nie kryłem się ani tutaj, ani tam i mam wielu przyjaciół w UK, ale myślę, że powinienem jeszcze bardziej się w to wszystko zanurzyć.”

Czy ktoś, komu nieobce jest używanie guylinera, zrobi to w efektownym stroju?

Tak właściwie, to ostatnio znacznie stonowałem swój styl,” zaznacza. „Nie jestem już taki skandaliczny, ale myślę, że ktoś mógłby usłyszeć, jak to teraz mówię i spytać: „Mówisz poważnie?””

W przemyśle, gdzie otwarcie homoseksualni ludzie (którzy mogliby pełnić rolę wzorów do naśladowania) wciąż nie stanowią czegoś powszechnego, Adam na zaskakująco różnorodnych fanów. „Patrzę na różne rzeczy na Twitterze i Facebooku i większość ludzi nie wpisuje swojej orientacji do opisu, więc nie widzę różnicy między homoseksualnymi i heteroseksualnymi fanami,” mówi. „Myślę, że jest tu duża różnorodność i to mi się podoba. Podoba mi się idea, że moja widownia to taki tygiel pełen najróżniejszych ludzi.”

Jedną rzeczą, która ich wszystkich łączy, jest ich miłość do nowego albumu, który jest trzecim wydanym przez Adama, odkąd wystąpił on w Idolu w 2009 roku, i jego pierwszym, który znalazł się w najlepszej dziesiątce w UK. Pokazuje jego niesamowitą skalę głosu, a sam Lambert mówi nam: „To mnie trochę rozciągnęło i zachęciło do odkrywania innych barw mojego głosu. Wszyscy wiedzą, że lubię śpiewać z mocą i bombastycznie, i jest tam tego oczywiście sporo, ale pokochałem też odkrywanie innej, nieco wycieniowanej dynamiki.”

Jako dziecko Adam dorastał w San Diego, słuchając Madonny, Michaela i Janet, zanim odkrył muzykę Queen, Bowie’go i T-Rex’a, nie wspominając już o Led Zeppelin i Beatlesach. Oprócz tego w jego gusta wpadła jeszcze muzyka dance i vocal house z lat 90’. Wszystkie te wpływy znalazły się na albumie i Adam mówi, że każdy, kogo spotyka, ma inny ulubiony kawałek.

Mój? To po prostu musi być Ghost Town, pierwszy singiel, który nie ma absolutnie nic wspólnego z piosenką Madonny o tym samym tytule. „Kiedy się o tym dowiedziałem, pomyślałem sobie: ‘Och, nie! Nie chcę, żeby ludzie myśleli, że próbuję z nią konkurować’,” deklaruje Lambert. „To jest Madonna, ona jest ikoną, a ja dorastałem wzorując się na niej.”

Z kochania królowej popu, Adam dotarł do bycia frontmanem „Królowej”. Poznał Briana Maya i Rogera Taylora, kiedy występowali w Idolu i od tego czasu byli już razem na ogólnoświatowej trasie.

Możliwość występowania z nimi w Sylwestra dla telewizji była niesamowita,” wspomina z zachwytem. „To był wspaniały sposób, by przedstawić się stronnictwom w widowni z UK, która mogła nie wiedzieć, kim jestem.”

A co powiedziałby Freddie’mu Mercury, gdyby spotkał go w innej rzeczywistości? „Och, człowieku, nie wiedziałbym gdzie zacząć. Myślę, że powiedziałbym: ‘Dziękuję ci, że pozwoliłeś mi wziąć w tym udział i mam nadzieję, że jesteś ze mnie dumny.’”

Geniusz Lamberta, kiedy śpiewa on piosenki jak Killer Queen czy Crazy Little Thing Called Love polega na tym, że nigdy, przenigdy nie stara się kopiować Freddie’go. „To byłoby tandetne, tak sądzę. To nie moja działka. Nie jestem parodystą. W tym wszystkim chodzi o znalezienie złotego środka, jednocześnie zachowując swój styl, ale nie odchodząc też za bardzo od oryginału, bo to z kolei byłoby świętokradztwo.”

A czy czuje on zazdrość, kiedy patrzy na nieśmiertelną, gęstą fryzurę Briana Maya? Lambert, który na okładce swojego albumu prezentuje się z pięknym czubem, śmieje się głośno. „Moje włosy również są w bardzo dobrej kondycji, więc nie mam z tym problemu.”

Robiąc dość cudaczne porównanie, Adam jest amerykańską wersją Jane McDonald1 – pracował na statku wycieczkowym (mając 19 lat), zanim stał się sławny przez program telewizyjny. Pomiędzy tymi wydarzeniami, jako osoba dobrze zaznajomiona z teatrem, występował w musicalach, pojawiając się nawet obok Vala Kilmera w „Dziesięcioro Przykazań: Musical”. Krytycy nie wydali pozytywnych opinii o Kilmerze, ale wychwalili Lamberta, a on później mógł jeszcze raz ukazać swoje zdolności aktorskie w roli Elliotta Gilberta aka Starchilda w Glee.

De facto, Adam brał udział w castingu do roli Finna Hudsona, ale producenci finalnie wybrali na to miejsce Cory’ego Monteith. Aktor ten zmarł w 2013 w wyniku przedawkowania, tuż po tym, jak ogłoszono, że Adam dołączy do obsady. „To było dość posępne, iść na plan w świetle takich wydarzeń. Dookoła odczuwało się ten smutek, ale wszyscy zachowywali się profesjonalnie i pozytywnie.”

Jest nadzieja, że kiedyś jeszcze zobaczymy aktorską stronę Adama. „To zawsze była część mojej duszy. Zawsze byłem artystą i to dla mnie coś naturalnego.” Śmieje się, nie chcąc się grać pyszałka. „A jeśli ktoś twierdzi, że jestem w tym dobry, to świetnie.”

Adam wydaje się być tak zabawny i tak pewny siebie (przynajmniej na scenie) jak kroczący dumnym krokiem paw. Zastanawiam się głośno, czy zachowuje się tak też, kiedy nie otacza go tłum fanów. „Doszedłem do takiego momentu w moim życiu, gdzie jest taki trochę rozłam mojej osobowości. Czasem jestem bardzo otwarty i towarzyski, chodzę do restauracji, na przyjęcia, spotykam nowych ludzi. Ale bywają i takie okresy, kiedy po prostu chcę być sam i tak jakby hibernować.”

Po tym jak kilka lat temu rozstał się z fińskim prezenterem telewizyjnym Saulim Koskinenem, jego status to „singiel chętnie nawiązujący nowe znajomości”. Z rosnącą ilością dat koncertów Queen oraz jego solową trasą (tymczasowo nie w UK, ale nad tym pracuje), jest to dość ciężkie zadanie. „Jestem otwarty na poznawanie nowych ludzi,” mówi. „Byłem w związkach i to jest wspaniałe, ale ta kariera rzuca cię po całym świecie. Ciągle podróżuję i potrzebuję wyjątkowej osoby, która potrafi się z tym pogodzić.”

W trakcie, gdy jego sława rośnie, Lambert jest zdeterminowany, by pozostać sobą. „Stało się to o wiele prostsze. Na początku ta droga, by poznać biznes, jednocześnie pozostając sobą, była trochę zagmatwana. Teraz, jak już znalazłem równowagę, czuję się pewniej i mój materiał to stuprocentowy ja.”

Adam przyznaje, że wybór wspierania postulatów ludzi LGBT wymaga prowadzenia dokładnego harmonogramu. „Ale wszystko i tak zwraca się do pytania, czy jestem rzeczywiście zainspirowany tym, co robią.” Jest zachwycony widząc jak świat, a konkretniej Ameryka powoli, ale stale, idzie do przodu. „Obecnie widzę duży postęp w związku z seksualnością i zrozumieniem ludzi, że jest wiele odcieni szarości między czernią i bielą. Wszystkie te etykietki są może i potrzebne, aby lepiej zrozumieć różne kierunki, w które idzie tożsamość płciowa i seksualna, ale mam nadzieję, że możemy iść do przodu i identyfikować się po prostu jako my sami.”

Będąc w temacie własnej tożsamości, Adam zaprzecza paplaninie, jakoby miał być biseksualistą, a nie gejem. Owszem, w przeszłości eksperymentował trochę z kobietami. „Ale nie uznałbym się za aż tak pływającego w kwestii mojej seksualności. Doceniam to, kiedy inni ludzie są i staram się być na to otwarty. Zachęcam wszystkich do odkrywania tego, co dla siebie wybrali,” śmieje się. „Ale ja jestem homo.”

Album The Original High i nowy singiel Another Lonely Night są już dostępne.

1 https://en.wikipedia.org/wiki/Jane_McDonald


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*