FLAUNT

Wczoraj ukazał się wywiad z Adamem na łamach magazynu FLAUNT. Niestety, tym razem nie gości na okładce magazynu, ale na pociechę mamy hipnotyzującą sesję zdjęciową oraz ciekawy wywiad. Zdjęcia oraz tłumaczenie w dalszej części newsa.

Zdjęcia

Autor-  Justin Campbell for Tack Artist Group

Artykuł w wersji web KLIK

Artykuł w wersji PDF do pobrania KLIK

Tłumaczenie-Annie

Flaunt Magazine:

ADAM LAMBERT

Zanim Adam Lambert może chociaż spokojnie usiąść w przydrożnej kawiarence w centralnie położonej dzielnicy Los Angeles Arts District, wita go trójka dwudziestokilkuletnich chłopaków przy stoliku obok. Niestety, to nie o niego chodzi. Nazywają go Adamem Levine. „To się zdarza od czasu do czasu, ponieważ obaj jesteśmy Adamami L…” śmieje się Lambert. „Trochę mnie to dobija, bo, jak się okazuje, on nie wie, kim ja jestem.” Chwila moment. Frontman Maroon 5 i sędzia The Voice nie wie, kim jest Adam Lambert? Przecież obaj pojawiają się na szczytach list przebojów i nawet mają wspólnego producenta – szwedzkiego twórcę hitów Maxa Martina – jak to możliwe? „Kiedyś w The Voice ktoś śpiewał Whataya Want From Me,” wyjaśnia Lambert, wspominając swój nominowany do Grammy hit z 2010 roku, „a Adam Levine na to: ‘Nie wiem, kto to śpiewał w oryginale, ale ty pewnie zrobiłeś to lepiej’.” Wow. To takie podwójne „auć”. „To był bardzo dyskretny uszczypliwy moment,” zgadza się z nami Lambert. „Ale było to też trochę zabawne.”

Jeżeli jest na świecie ktoś, kto docenia odrobinę humoru w swojej sławie gwiazdy pop, to właśnie Lambert. „Uwielbiam trochę ironii albo żartobliwości,” mówi piosenkarz. I to odnosi się też do jego osobistego stylu. Dziś zdecydował się na „jesienny, ziemisty nastrój”: luźne, oliwkowe „spodnie woźnego”, koszulę z nadrukiem motyli, długi, miedziany trencz i okulary pilotki w kolorze lawy. „Dla artystów jest to bardzo łatwe, dla mnie też, aby być bardzo emo w swoich piosenkach i pójść w ciemne, głębokie klimaty. I można tak robić,” rozmyśla Adam, który pierwsze chwile w blasku jupiterów miał podczas występowania w musicalach w swoim rodzinnym San Diego. „Ale czasem mam wrażenie, że brakuje tu komedii. Zwłaszcza teraz potrzebujemy piosenek, które pomogą ludziom uciec i przetrwać ten szalony politycznie okres, w jakim się znaleźliśmy.”

Talent Adama do patrzenia na siebie z dystansem jest częścią tego, co czyni go idealnym kandydatem do jego trwającej już długi czas „dorywczej” pracy, jaką jest zastępowanie Freddiego Mercury’ego w zespole rockowym Queen. Po zniewalającej trasie w 2014 i 2015 roku, która doprowadziła ich wszędzie, od Saskatoon w Kanadzie do Rio w Brazylii, Queen + Adam Lambert łączą siły ponownie tego lata na trasę po 25 miastach Ameryki Północnej. „Freddie był bogiem i to wielki zaszczyt, aby zdobywać dla niego uznanie w tej nowej erze,” mówi Lambert, który po raz pierwszy wystąpił z pozostałymi członkami zespołu Brianem Mayem i Rogerem Taylorem w finale ósmego sezonu Amerykańskiego Idola, programu, który przedstawił Adama światu w 2009 roku. „Na początku czułem się onieśmielony i niepewny, zastanawiając się, czy fani Queen mnie zaakceptują. Czy jestem w stanie śpiewać te piosenki? Ale z czasem się do nich przyzwyczajałem. Na tej trasie czeka nas wyzwanie zaprojektowania koncertu od nowa z innymi piosenkami i aranżacją oraz świetnymi zabawkami zespołów rockowych, takimi jak efekty świetlne, płomienie i video. No i oczywiście, trzeba też pomyśleć o odpowiednich strojach.”

Najważniejszą zasadą Lamberta podczas wybierania dla siebie Queenowej stylówki jest „Co zrobiłby Freddie?”. „Chcę, aby mój strój pasował do ich muzyki i był trochę retro,” wyjaśnia, po czym wyciąga swojego iPhone’a, aby pokazać zdjęcie stylizowanej na lata 70 pary butów na platformie firmy Balenciaga, którą ostatnio kupił1. „Kupiłem srebrne i są genialne,” stwierdza. „Teraz chcę takie z wzorem skóry węża.” Lambert za granicę uważa jednak typowy dla lat 70 „porno-wąsik” Freddiego Mercury’ego. „Aby uzyskać taki look, włosy muszą rosnąć nad wargą,” wyjaśnia. „Dla mnie to trochę ohydne.”

Fakt, że Adam otwarcie przyznaje się do homoseksualizmu dodaje do wszystkiego wydźwięku. „To trochę uzupełnia równanie,” mówi. „Jedną z cech, które sprawiały, że Freddie był tak wyjątkowy, była właśnie ta część jego osobowości i mam wrażenie, że gdyby żył w naszych czasach, nie wstydziłby się swojej orientacji i pieprzyłby wszystko. To zainspirowało część jego muzyki. Bez względu na to, czy walczył z tą częścią siebie, czy ją przyjmował i był dumny, nie sądzę, że byłby takim dynamicznym wykonawcą, gdyby nie doświadczał tego konfliktu w swoim życiu.2” Mercury umarł z powodu AIDS w 1991 roku. Adam rozmawiał o tym szczegółowo z Mayem i Taylorem. „Zadawałem im mnóstwo pytań na temat ich doświadczeń w związku z Freddiem,” przyznaje. „W tamtych czasach ludzie nie wiedzieli zbyt wiele o tej chorobie. Mówili mi, że Freddie trzymał się zdania: ‘Nie pozwolę, aby to zniszczyło mi życie’.” Lambert myśli o tym sprzeciwie za każdym razem, gdy śpiewa power-balladę The Show Must Go On, która została wydana jako singiel zaledwie na sześć tygodni przed śmiercią Mercury’ego. „Ona jest tak poruszająca i dramatyczna, ponieważ cały tekst opiera się na: ‘Muszę iść dalej. Nie mogę pozwolić, by to mnie zatrzymało’, dlatego jeśli chcesz to dobrze przedstawić, musisz się w to wczuć,” mówi Lambert. „Śpiewanie tego wymaga ode mnie, żebym dał z siebie wszystko. Czasem jestem lekko skołowany, kiedy kończę ją śpiewać.”

Wydając w 2012 roku swój album Trespassing Lambert stał się pierwszym otwarcie przyznającym się do homoseksualizmu artystą, który trafił na pierwsze miejsce w notowaniach w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście, Elton John, Ricky Martin i George Michael mieli swoje albumy nr 1 przed nim, ale wtedy wciąż się ukrywali. „Kiedy się o tym dowiedziałem, była to dla mnie niespodzianka,” przyznaje Adam. „To naprawdę wspaniała rzecz, o której będę mógł kiedyś powiedzieć mojemu siostrzeńcowi albo synowi chrzestnemu.” Czy kiedykolwiek brał pod uwagę udawanie hetero albo bycie jednym z tych celebrytów nie-rozmawiam-na-ten-temat? „Od samego początku nie przeszło mi przez myśl, żeby ukrywać się albo kłamać o swojej orientacji,” mówi. „Mam takiego fioła na punkcie facetów, że nie sądzę, abym długo potrafił to utrzymać w sekrecie. Jestem bardzo otwarty w kwestii ludzi, którzy mi się podobają.”

Odnośnie tego tematu oraz pokrewnego mu tematu złamanego serca, będący obecnie singlem Lambert przyznaje, że „wino i maryśka” często pomagały mu poradzić sobie ze złamanym sercem. „Niełatwo tu znaleźć równowagę,” ostrzega. „Nadmiar może wepchnąć cię głębiej w ciemność.” Lambert dodaje, że zawód związany z pracą potrafi dotknąć go równie mocno, co sercowy. „Oddaję się całkowicie mojej pracy, dlatego kiedy rezultat nie równa się z moimi oczekiwaniami, jest to dla mnie prawdziwy cios,” przyznaje. „Będąc wykonawcą, pojawia się w tobie swego rodzaju obsesja na punkcie twojej drogi, twojej kariery. Jeśli jesteś bardzo ambitny, a to konieczne w tej karierze, wciąż szukasz nowości i ciężko cię usatysfakcjonować. Dlatego stawiłem sobie takie wyzwanie, by doceniać to, gdzie jestem teraz.” Czy występowanie przed tłumami oddanych fanów Queen pomaga, oferując odskocznię od presji ze strony wciąż zmieniającego się przemysłu muzycznego? „Tak, dobrze to ująłeś,” mówi. „To dla mnie niezawodne.”

A kiedy wróci już na trasę tego lata, czeka go wiele spotkań z jego na chwilę obecną ulubioną podgrupą fanów: stewardesami. „Zawsze są dla mnie takie super kochane,” mówi. „Myślę, że to dlatego, że zawczasu widzą moje nazwisko na liście pasażerów.” Czy rozpieszczają go wieloma specjalnymi przywilejami, choćby nielimitowanym alkoholem i ciasteczkami? „Zwykle to duża butelka wody, na której mi zależy, a która jest czymś świętym w samolocie,” wyjaśnia. „Kiedy o to proszę, odpowiadają zwykle: ‘Nie, ale mogę ponownie napełnić twoją szklankę.’ Ale jeśli uda mi się oczarować właściwą stewardesę, da mi całą dużą butelkę.”

I co ty na to, Adamie Levine?

1Link do zdjęcia owych bucików -> https://www.facebook.com/AdamLambertFanClub/posts/10154586292304091

2Wielkie dzięki dla @AnnieLeeJones za pomoc w tłumaczeniu tego fragmentu.


Dodaj komentarz

*