iHeart Melbourne wywiad- tłumaczenie

By Ivaa

Tłumaczenie video wywiadu z iHeart w Melbourne, gdzie Adam dał akustyczny koncert. Tłumaczenie-Annie

(Z góry przepraszam za wszystkie niedociągnięcia, akcent australijski nie jest najłatwiejszy do zrozumienia, a i dziennikarka nie rozumie zasady „nie wcinamy się komuś w słowo” – przyp. tłum.)

Dziennikarka: Witaj, Adamie!

Adam: Cześć!

D: Jak się masz?

Adam: U mnie w porządku, a u ciebie?

D: U mnie wspaniale, cudownie jest cię widzieć.

Adam: Ciebie też.

D: Więc… The Original High zadebiutowało w Australii na miejscu czwartym…

Adam: Tak! [wykonuje gest zwycięstwa]

D: …dostało podwójną platynę, co – jak sądzę – wychodzi w Australii na około sto pięćdziesiąt tysięcy kopii płyty, a my mamy jakoś dwudziestu ludzi w tym całym państwie, więc to bardzo imponujący wynik.

Adam: [śmieje się]

D: Dopiero co zagrałeś koncerty w Melbourne i Sydney, musisz się z tym bardzo dobrze czuć?

Adam: Czuje się wspaniale, uwielbiam to miejsce.

D: Jest pięknie.

Adam: Jest pięknie, tak! Ludzie są piękni, pogoda była piękna…

D: Jesteś bardziej opalony niż zwykle.

Adam: Jestem?

D: Tak!

Adam: Myślę, że to dlatego, że mam na sobie białe ubrania.

D: To pasuje.

Adam: Tak, też tak sądzę.

D: I w ogóle, to uwielbiam, że przez tak długi czas widzieliśmy u ciebie czarne włosy, Adamie, a ostatnio jesteś taki…

Adam: Wiem, są takie jasne! [ściąga czapkę i mierzwi sobie włosy]

D: Dlaczego to zmieniłeś? Tak przy okazji, totalnie ci to pasuje.

Adam: Zabawne jest to, że to mój naturalny kolor. [pokazuje na włosy z tyłu głowy] Tak tutaj.

D: Jest bardzo jasny. To taki kasztan?

Adam: To taki trochę… Yy… Ja bym to nazwał… opieczonym… rudym orzechem. [śmieje się]

D: [śmieje się] Jak drink albo pyszny deser.

Adam: Toffi-cynamon-kremowa-latte…

D: Masz ten kolor też na brodzie?

Adam: [potakuje]

D: Bo brody są teraz strasznie na czasie.

Adam: O tak, są.

D: Planujesz mieć taką gęstą, męską brodę?

Adam: Nie, nie planuję mieć takiej totalnie męskiej brody. To byłoby dla mnie dziwne. Wolę krótszą… taki bardziej kilkudniowy zarost… [mruczy coś niezrozumiale]

D: To dlatego, że jesteś klasycznym facetem.

Adam: …[dalej mruczy]…taki dobrze przystrzyżony… [śmieje się]

D: No więc będziemy rozmawiać o wszystkich twoich wspaniałych osiągnięciach w muzyce i świecie w ciągu ostatnich sześciu lat.

Adam: Okej.

D: Ale, zrobimy to w nieco zabawny sposób.

Adam: [patrzy z lekkim powątpiewaniem w oczach] Okej…

D: Jakbyś mógł teraz spojrzeć na ten ekran [pokazuje na ekran naprzeciw nich] i przeczytać, co tam pisze.

Adam: [czyta] „Witaj, Adamie Lambercie. Jesteś gotów, by ujawnić swoje tweety?”

D: No właśnie. No więc w tym wywiadzie…

Adam: Czyli będziemy ujawniać twoje tweety? (tweet znaczy też ćwierkanie lub kwilenie – przyp. tłum) Czy to stosowne? [śmieje się]

D: Wiesz… Jeśli chcesz, to jest taka piosenka, którą tutaj śpiewamy i możesz sobie wyobrazić, że słowa, które używamy to tweety. Śpiewamy: [wyklaskuje rytm] Tweets out for the boys, tweet’s out for the boys! (“Ujawnij tweety dla chłopaków, ujawnij tweety dla chłopaków!”)

Adam: Hej! [wczuwa się] Pokażcie nam swoje tweety!

D: Dokładnie o to chodzi. Tak więc przejrzałam sześć lat historii twojego feed na Twitterze…

Adam: O nie… [przerażony] … [śmieje się z zażenowania]

D: Tak więc wybrałam kilka swoich ulubieńców…

Adam: SZEŚĆ LAT TWEETÓW?! Och nie… [chowa twarz w dłoniach] Boże…

D: To zabrało tyle czasu! Czuję się, jakbym znała cię w taki głęboki sposób, w jaki nie poznałam jeszcze nikogo.

Adam: Ale ja musiałem chodzić na spotkania…

D: [śmieje się]

Adam: Musiałem chodzić na takie spotkania… anonimowych-pijanych-twitterowiczów, gdzie oni… oni mówią ci: „Nie wolno ci wchodzić na Twittera, kiedy jesteś nietrzeźwy albo kiedy jesteś z jakiegoś powodu zły. Musisz go wtedy wyłączyć.”

D: Można by poradzić sobie z tym przez zakładanie jakiegoś specjalnego zamka, który wyczuwa twój oddech…

Adam: [śmieje się] Twój palec… [próbuje coś powiedzieć, imitując poruszanie palcem po ekranie smartfona, ale ona mu nie pozwala, więc rezygnuje]

D: …i jeśli jest powyżej pewnej granicy, to robi takie „Nie-nie! [robi przeczący gest ręką] Nie sądzę!”

Adam: Także, ja już nauczyłem się na swoich błędach…

D: [wcina się] Spokojnie, nie mam zamiaru cię zawstydzić.

Adam: ….ale to tak… cztery-pięć lat temu. [pociera ręką podbródek] więc może być parę… [znowu nie kończy, bo dziennikarka się wcina]

D: No więc mamy tu pierwszy tweet, jaki w ogóle napisałeś i to było 12 czerwca 2009. Napisałeś wielkimi literami: „yes folks, this is FINAAAAAAALLY ADAM!!!!” („tak, ludzie, to WREEEESZCIE ADAM!!!”)

Adam: Twitter był wtedy nowiusieńki. Czy to nie dziwne?

D: Czy ktoś inny podszywał się wcześniej pod ciebie na twitterze? Czy to po prostu był twój pierwszy tweet?

Adam: Ktoś użył wcześniej mojego imienia i ogarnęliśmy to poprzez ludzi z Twittera, jak… no wiesz, zabezpieczyć mojego tweeta.

D: I tak… Daliście tej osobie milion dolarów…

Adam: Tak.

D: I ta osoba kupiła sobie wielką rezydencję, cudownie. [następny tweet] O, ten kocham!

Adam: Aww!!!

D: 12 maja 2014, co my tutaj mamy…

Adam: Och, to życzenia „Szczęśliwego Dnia Matki!”, a to było zdjęcie z moich urodzin tamtego roku z moją mamą.

D: Powiedz mi coś więcej o twoim stroju tamtego dnia.

Adam: [ignoruje ją, podekscytowany] Mama wygląda hot! Popatrz na mamę, wygląda świetnie! [z dumą]

D: Myślałam, że to twoja siostra! Jakbyś tak na to popatrzył… Nadal posiadasz ten kostium? Czy trzymasz go na specjalne okazje?

Adam: To było tematyczne przyjęcie urodzinowe, takie trochę vodoo-południowo-orleańskie klimaty. W LA jest taki fajny bar, który nazywa się Sassafras1. On ma taki… dosłownie stary, zachodni, głęboko południowy klimat, więc…

D: Wiesz, że Sassafras to miejsce tutaj, w stanie Wiktoria, w górach?

Adam: Och tak?

D: 26 sierpnia 2014 . Przesunęłam się o parę lat, by to przypomnieć.

Adam: To przypuszczalnie było na… trasie z Queen!

D: Dokładnie. „Dziękuję Sydney!”

Adam: Tak!

D: Czy Sydney powiedziało „Nie ma za co”?

Adam: Myślę, że zrobili to przez mówienie. Widownie w Sydney na koncertach z Queen były niesamowite. To było… Cała trasa była niesamowita.

D: To musi być dla ciebie super, możesz koncertować z Queen, to jest jedna widownia, a potem koncertujesz jako Adam Lambert. Czy to ten sam rodzaj widowni?

Adam: Część ludzi jest taka sama. Widzę znajome twarze na obu widowniach. Są tacy die-hard fani mojej muzyki solo na koncertach Queen. Myślę, że mogłem poznać wielu nowych fanów podczas trasy z Queen… Wiesz, ludzie przybyli tam dla zespołu. Oni mogli nie wiedzieć o mnie zbyt dużo, ale… tak, myślę, że dużo się krzyżuje.

D: Gdyby ktoś powiedział, wiesz, kiedy byłeś dzieckiem, że pewnego dnia będziesz jeździł w trasy śladami kogoś takiego jak Freddie… Co może przynieść życie?

Adam: Nigdy bym nie… Tak, to takie trochę… Za każdym razem muszę się uszczypnąć, kiedy o tym pomyślę. Bo to jest szalone. To wielki zaszczyt. To… Ja nie jestem w stanie uwierzyć, że kiedyś będę mógł powiedzieć moim wnukom: „Patrzcie, co zrobiłem!”

D: Twoje małe, rudowłose wnuki!

Adam: [podekscytowany] Tak, tak! [gestem pokazuje jej, żeby zamilkła, bo się myli] Ale rudo-toffi-latte.

D: Opieczone-rudo-toffi, chyba tak to powiedziałeś.

Adam: Wiesz, to jeszcze nie jest Ed Sheeran [pokazuje na swoje włosy] To nie jest taki całkiem czerwony!

D: [śmieje się] To nie jest Ed Sheeran!

Adam: Nie, to taki… rumieniec.

D: To takie…

Adam: Takie różowe wino!

D: Teraz przenieśmy się do 29 stycznia 2015, to było rok temu.

Adam: Tak!

D: [czyta tweeta] „Thrilled to announce the title of my upcoming album: THE ORIGINAL HIGH #theoriginalhigh” (“Jestem podekscytowany, by ogłosić tytuł mojego nadchodzącego albumu: THE ORIGINAL HIGH #theoriginalhigh”) To wtedy zaczęła się cała przygoda. Jednakże, zagłębiłam się nieco bardziej i następnego dnia… Przeczytaj to dla mnie:

Adam: „Kickin it in Amsterdam” (“W pełni sił w Amsterdamie”)

D: Więc jak nazywa się album…?

Adam: [śmieje się] Cóż, to może właśnie stąd pochodzi nazwa „The Original High”.

D: A ty byłeś w Amsterdamie!

Adam: [wysokim głosem] Taak… Cóż, to możliwe. To bardzo możliwe. I to było napisane w moje urodziny [pokazuje na ekran]

D: Spędziłeś swoje urodziny w Amsterdamie?

Adam: Mhm [potakuje ze znaczącym uśmiechem] Tak, w zeszłym roku.

D: Co takiego robiłeś w swoje urodziny w Amsterdamie?

Adam: Och, ja grałem z Queen! Mieliśmy występ.

D: To dość imponujące.

Adam: To była świetna zabawa.

D: A ja już wyobrażałam sobie, że opowiesz mi jakąś szaloną historię…

Adam: Bawiliśmy się świetnie! [kciuk w górę]

D: [śmieje się] To było takie śmieszne, świetne, po prostu The Original High.

Adam: Wypiłem kawę! [wznosi złożone ręce do nieba i klaszcze]

D: Serio, myślę że to wspaniałe! I parę miesięcy później nasz kolega Corbyn, który jest świetnym gościem, napisał do ciebie… Czy mógłbyś to dla mnie przeczytać?

Adam: Hej, @adamlambert „Did you write your song for me and release your album on my birthday on purpose? Because I’m in love with #GhostTown #Perfection” („Czy napisałeś twoją piosenkę dla mnie i wypuściłeś swój album w moje urodziny specjalnie? Ponieważ jestem zakochany w #GhostTown #Perfekcja”)

D: Zrobiłeś to?

Adam: Nie, Corbynie, nie zrobiłem tego. Ale cieszę się, że on poczuł, że to dla niego, wiesz?

D: [przytakuje]

Adam: To coś naprawdę fajnego.

D: Przejrzałam jego feed na Twitterze, i zgadnij co?

Adam: [śmieje się po zauważeniu tweeta] Och, on jest amatorską gwiazdą porno? Corbyn, ogarnij się!

D: A może on to kocha?! Może dużo zarabia?

Adam: Ja nie oceniam.

D: On po prostu sprawia, że to się dzieje [pstryka palcami nad głową w geście „tak trzymaj!”] Okej, to teraz… Och, ten zamącił mi w głowie! Potrzebuję wyjaśnienia!

Adam: [śmieje się] O Boże… „Did u see that girl Flobbing her drink over there ? #flobbing” (“Czy widzieliście tamtą dziewczynę “flobbingującą” jej drinka? #flobbing”) Okej. To tak właściwie… To jest bardzo ważne. Przez lata śmieszyło mnie to, jak wiesz, jesteś w restauracji, na obiedzie z przyjaciółmi i wszyscy mają drinki ze słomką… Znasz to, kiedy rozmawiasz, masz swój napój i chcesz się napić, ale nie przykładasz do tego uwagi i robisz takie [wykonuje gest językiem, jakby szukał słonki w swoim niewidzialnym drinku] No wiesz, szukasz swojej słomki językiem i nie możesz… [powtarza ten sam gest, tym razem z dźwiękiem]

D: [śmieje się] I mógłbyś spojrzeć w dół, ale nie chcesz zerwać kontaktu wzrokowego.

Adam: Widziałaś ludzi, którzy tak robią, nie? [znowu wykonuje ten gest] Więc my… Byłem z przyjaciółmi i zastanawialiśmy się, jak się ta czynność nazywa. To nie ma żadnej nazwy! Nikt nie wymyślił terminu dla tego [znowu demonstruje] Więc nazwaliśmy to flobbing.

D: Adamie Lambercie, jesteś głosem tej generacji. Dobrze, przeskoczmy teraz do grudnia 2015. Dlaczego napisałeś zarówno swoje imię jak i nazwisko w liczbie mnogiej?

Adam: [wybucha śmiechem] Cóż… Gdzieś we wschodniej Europie, gdzie to było… [zagląda na bok, szukając u kogoś pomocy] Chyba na Litwie…? Nie wiem! Gdzieś we wschodniej Europie umieścili reklamę koncertu Queen jakoś późnym latem tego roku i napisali moje imię „Adams Lamberts”.

D: [śmieje się głośno]

Adam: Okazuje się, że tak się tam robi! Dodaje się „s”! Znaczy… tak mi powiedziano. Ale to nie jest moje imię!

D: „To nie moje imię!”

Adam: „Adams Lamberts”

D: „Nie dałem wam pozwolenia na zmianę mojego imienia na plakacie!”

Adam: „Adams Lamberts”

D: Chociaż może to działa… Ten po prostu kocham. „Thanks @RollingStone and the Voters for making #GhostTown the #2 fav song of the year” (“Dziękuję @RollingStone I głosującym za wybranie #GhostTown #2 ulubioną piosenką tego roku!”) Wiesz, jaka była piosenka numer jeden?

Adam: Jaka?

D: “Ghosttown” Madonny!

Adam: Mamy naprawdę potężnych fanów.

D: Nie! Oto, co się stało: wszyscy ludzie chcieli głosować na ciebie.

Adam: Nie! [zawstydza się]

D: Tylko palec im się ześlizgnął na nią.

Adam: Myślę że to głosowanie było fajne, bo masz tę społeczność fanów online, zarówno moją jak i jej, i obie są bardzo silne.

D: Niee, oni się pomylili. Chcieli głosować na ciebie. A to mój ostatni, przeczytaj to dla mnie, Adamie.

Adam: „WOW!!! Sydney #2 was wild!!! And ummmm all u pretty boys better be out tonight!!!!! (“WOW!!! Sydney #2 było dzikie!!! I ummm… wszyscy ładni chłopcy bądźcie lepiej dzisiaj na mieście!!!!! ”)

D: To było w tym tygodniu.

Adam: Tak! Na widowni było tylu słodkich chłopaków! Byłem taki: „Cholera! Sydney ma w czym wybierać!”

D: Potrzymaj to dla mnie [daje Adamowi breloczek z laserem]

Adam: Puf! [udaje, że coś włącza]

D: Jak naciśniesz ten przycisk, to pojawi się laserowy wskaźnik. Mógłbyś użyć tego na swoich koncertach!

Adam: [w szoku] Czy ktoś ci o tym powiedział? Że potrzebuję laserowego wskaźnika?

D: [śmieje się] Tego potrzebujesz! Mógłbyś [wskazuje na swoje czoło, demonstrując, jak mógłby użyć lasera]

Adam: [wciąż w szoku] Czy ktoś ci o tym powiedział?

D: Nikt mi nic nie powiedział! To chyba bratnie dusze.

Adam: To nasz żart! Za kulisami cały czas o tym żartujemy. Jesteś pewna?

D: Przysięgam na Biblię!

Adam: I przysięgasz, że nie planowałaś ubrania się biało-czarno?

D: Nie! Jesteśmy siostrzanymi duszami!

Adam: O Boże, o Boże… [przytula ją] … [chce się odsunąć]

D: Jeszcze mi nie wystarczy [przytrzymuje go]

Adam: [wybucha śmiechem] Okej! [po chwili się odsuwa] Cały czas o tym żartuję. Chcę mieć laserowy wskaźnik, by móc [celuje laserem w wyimaginowane osoby przed sobą] „Zaproście ich za kulisy po występie, zaproście tego tu za kulisy!”

D: Jakim cudem to się jeszcze nie zdarzyło? [wskazuje na breloczek] To właściwie nie jest moje, ale możesz go sobie wziąć. Brandonowi nie będzie to przeszkadzać. Adams Lamberts…

Adam: Adams Lamberts [wybucha śmiechem]

D: Dzięki za ujawnienie ze mną swoich tweetów!

Adam: Dziękuję, to była dobra zabawa.

D: Masz piękne tweety.

Adam: Dzięki! Ja też lubię twoje tweety!

D: Dzięki, ostatnio stają się trochę obwisłe. Spada ich jakość.

Adam: To lepiej nie rozmawiajmy o twoich twatach (twat to dosłownie „cipka”)

D: Czy to jest liczba pojedyncza? Czy to jest twat?

Adam: Tweety i Twaty. Adams Lamberts.

D: Adams Lamberts ujawniający swoje tweety i twaty. Dzięki ci bardzo, jesteś legendą.

Adam: [śmieje się]

1Jak ktoś kiedyś będzie w LA i chce skorzystać z porady Adama, to tu macie stronę internetową Sassafras. Mają drinki w całkiem normalnych cenach.


 Category: News

Leave a Reply

*

error: Content is protected !!