Instagram Live 21.02.2019

Z okazji wydania ,,Feel Something” Adam postanowił przeprowadzić instalive,czyli videoczat z nami,fanami. 

Tłumaczenie-Gagda

A: Jesteśmy na żywo! Piosenka już wyszła, ludzie. Jestem bardzo podekscytowany. Zrobiłem sobie małego drinka z Tequili, w mojej szklance z soli. Świętuję sobie. Tequila! Próbuję czytać wasze wypowiedzi… podobała wam się piosenka?! Co sądzicie?
Awww… KGBDraws, bardzo lubię twoje rysunki.
Hey, Jared! O, sami znajomi.
Empire! Słuchajcie, Empire to mój nowy wydawca. Są zajebiści.
[długa cisza]
Ok, nie mogę tu tak siedzieć i tylko czytać wasze komentarze w ciszy, to kurewsko nudne. Czy ktokolwiek ma pytania o piosenkę?
Aww… ja nigdy nie wiem [śmiech] nigdy nie wiem jak to robić.
Um, ile zajęło ci pisanie tekstu? Tekst zacząłem pisać z Benedictem Corkiem, który jest niewiarygodnym tekściarzem z UK, z którym się zaprzyjaźniłem z rok temu. Był w Szwecji z kolegami i ja tam byłem, pracując nad swoim ostatnim albumem i po prostu bardzo podziwiam jego pracę, więc mieliśmy rozmowę…
[urwany film]
… popracujmy razem nad jakąś piosenką i zaproponował, że napiszemy ją z Joshem, który też jest wspaniałym artystą. I tak po prostu siedliśmy, pogadaliśmy o życiu, zeszliśmy na głębokie tematy i ja byłem w specyficznym nastroju przez tamte kilka tygodni, pracowałem nad pewnymi sprawami osobistymi i tak sobie siedliśmy i porozmawialiśmy otwarcie. I tak, tak właśnie powstały słowa piosenki. Skończyliśmy je w dniu, kiedy mieliśmy tę rozmowę, spędziliśmy tam cały dzień. Zajęło nam to z 5-6h. I prawda wyszła na wierzch. Oczywiście Josh zajął się muzyką, wymyślił ten piękny vibe i tak się narodziła.
Okay, nie czytałem żadnego z waszych pytań, bo gadałem. Zdecydowanie za długo paplałem.
O, czy najpierw były słowa czy muzyka? To stało się w jednym momencie, tak właściwie. Benedict siadł przy pianinie, Josh miał je w swoim studio i tak sobie improwizowaliśmy. Szukaliśmy fraz itp, było super.
Hej, Kopenhago!
Tak, to było wspaniałe pianino.
Może jakieś inne pytania o piosenkę?
O, czy album jest w podobnym nastroju? Cóż, mogę wam powiedzieć, że są tam różne energie. Ta była bardzo bezbronna, emocjonalna. Nie ma więcej piosenek na albumie, które brzmiałyby jak ta. I myślę, że to jest coś, co one dzielą. Są unikatowe. Więc nie mogę się doczekać aż usłyszycie.
A czy naprawdę wierzysz w album? Jasne, że w niego kurwa wierzę.
Nie mam jeszcze daty wydania albumu. Album wyjdzie wtedy, gdy będę chciał żeby wyszedł.
O, ktoś z Indianapolis, urodziłem się tam. Ale wytrzymałem tam tylko rok. Czasami ludzie pytają o to czy jestem z środkowego zachodu i odpowiadam, że trooochę? Teoretycznie tak? Ale praktycznie nie mam żadnego środkowowschodniego doświadczenia w życiu. Przeprowadziłem się do San Diego, gdy miałem roczek.
O. Mój Boże. Tak. Sobota. Oscary. To szaleństwo! Ja wariuję… chociaż nie. Teraz nie wariuję. Wariowałem przez kilka godzin po tym jak dostałem telefon i byłem super podekscytowany. Ale potem sobie pomyślałem, że zaraz, z Brianem i Rogerem robimy to od 6 lat (Przepraszam,7,Adam żyje w innej czasoprzestrzeni 😀 Ivaa) i mamy to opanowane, więc czuję się dumny, że mogę tam śpiewać i Oscary to będzie przeżycie! Nigdy tam nie byłem wcześniej. I będę nieźle ubrany. Jakąś godzinę po telefonie zacząłem się zastanawiać co założę na siebie. Wiecie jak to jest ze mną i ubraniami, jestem strasznie podjarany.
Czy album jest skończony? W większej części, tak. Teoretycznie mam album, który mogę wypuścić teraz. Ale to jeszcze nie ten moment. Mógłbym. Ale tego nie zrobię. Bo rozumiecie, ja naprawdę o to dbam i pracowałem nad tym bardzo ciężko i chcę żeby było dokładnie tak, jak chcę. Że za każdym razem kiedy występuję, to będzie ta wymarzona wersja piosenki. Muszę czuć „to coś”. Oooooooooooo… żarcik. [śmiech] (przyp. tłumacza: żarcik w sensie, że „Feel something” – czuć coś )
Chcecie już CD? Macie nadal odtwarzacze CD? [śmiech]
O, zaraz, jak tu się scrolluje z powrotem…
Czy „Feel…” było pierwszą napisaną piosenką? Niekoniecznie pierwszą, ale ona chyba najlepiej podsumowuje mój stan psychiczny, kiedy to tworzyłem. I zdecydowanie byłem wtedy w specyficznym miejscu, więc na pewno ma w sobie ten realizm.
Mam tam piosenki, które sprawią że będziecie chcieli je w chuj podgłośnić i tańczyć, albo kiedy będziecie prowadzić auto albo będziecie się przygotowywać na imprezę. Jest tam trochę zabawy. To nie tak, że wszystko będzie o uczuciach i tyle, będą tam też wszystkie inne stany ducha.
Właściwie, dziś coś nagraliśmy. Byłem w studio, cały dzień, pracując. Tylko dla was, ludziska. (I tu chodziło o ,,Feel Something” akustycznie,które dostaliśmy kilka dni później-Ivaa)
Jak się czuję kiedy śpiewam piosenki Freddiego? Oh, wspaniale! Chciałbym go móc poznać, czaicie? On tak bardzo wyprzedzał swoje czasy, był takim jednorożcem. Za każdym razem kiedy śpiewam jego utwory, myślę o tym, że mam nadzieję że jemu by się to podobało, że by się uśmiechał, że sprawiam, że jego duch szczerzy zęby w uśmiechu, tam gdzieś, gdzie teraz jest. Zawsze o tym myślę. I o tym jakim jestem szczęściarzem, że mogę to śpiewać. Wielkim szczęściarzem.
Ulubiona przekąska? Lubię chipsy, takie ze słodkich ziemniaków. Jadłem je nawet dzisiaj i dobrze mi zrobiły.
Artwork (tzn. okładka do Feel Something) jest piękny. Co go zainspirowało?
Ummm… to wydarzyło się trochę z przypadku, ale chodziło o to, że chcę coś poczuć, wyciągałem dłoń, do tej przezroczystej zasłony i to chyba reprezentuje ten moment bycia za czymś, za jakąś abstrakcyjną barierą między mną i tym, czego szukałem, co dawało mi szczęście. Albo chodziło też o szukanie światła? I to zdjęcie stało się takim symbolem mnie, sięgającego po to, czego szukam. Piosenka przedstawia trochę ten proces, odrywania warstw i znajdywania dokładnie tego, gdzie leży twoje szczęście. I kim jesteś i co daje ci szczęście i miłość. I każda piosenka wraca do tej myśli. Ale wszystkie są w różnych nastrojach.
Co inspiruje moje stroje sceniczne? Uuuuuum… więcej znaczy lepiej? Tak mi się wydaje? Jest to trochę mniej niż kiedyś… ale to wciąż dużo… sam nie wiem. Jestem uzależniony od kupowania online, naprawdę stało się to problemem. Bo kończy mi się miejsce w szafie. I wielokrotnie, kiedy tak przegląda się ubrania na telefonie, widzisz te wszystkie miniaturki i twoje oko wyłapuje to całe krzykliwe gówno… więc ja kupuję to krzykliwe gówno. A potem sobie myślę ooooooo to będzie wyglądać super na scenie i kończę z szafą pełną tej odzieży scenicznej, no bo przecież nie pójdę w tym na zakupy do warzywniaka. Własnie dlatego muszę więcej występować, tylko po to żeby zakładać te ubrania, które kupuję, co nie?
Nowy outfit na Oscary? Noo, pewnie że tak. Outfi-TY!
Denerwujesz się przed Oscarami? Jestem bardziej podjarany? Pewnie się zdenerwuję trochę przed samym występem ale no, wiedząc że śpiewałem już tyle z Brianem i Rogerem, sprawia że czuję się bezpiecznie.
Czy po wypuszczeniu albumu planujesz trasę? Oczywiście, bardzo chciałbym jechać w trasę z tym albumem. Będę nad tym pracował. Taki jest plan. To, co jest fajne w tym albumie to to, że te piosenki naprawdę łatwo będzie wykonać na żywo na scenie. Zostały napisane właśnie w tym zamyśle. Specjalnie myślałem „chcę słyszeć instrumenty, chcę żeby to brzmiało ponadczasowo, chcę żeby to mówiło dlaczego zakochałem się w muzyce”. Kiedy byłem dużo młodszy, na samym początku.
O mój Boże, kochani, kocham was ale tyle tych pytań, nie mogę się skupić na jednym.
Pharaoh jest taki cudowny. Pharaoh!!! (woła) Weźmiemy go na stream, specjalnie dla was. PHARAOH!!! Chyba jest zajęty…
Myślę, że poprawił ci się głos w ciągu ostatnich kilku lat… o, dziękuję! To bardzo miły komplement. Szczerze? To całkiem ciekawe, że o tym mówicie, bo ja jestem teraz w zupełnie innym miejscu jeśli chodzi o muzykalność, nie umiem tego za bardzo opisać. Jak zaczynałem, miałem wiele nadmiernej adrenaliny i energii i to fajnie komponowało się w występach. Ale ciekawe jest to, że kiedy się starzejesz, poznajesz siebie samego… myślę, że wreszcie docieram do miejsca w którym powinienem być, to chyba jest właśnie dorastanie? Może po prostu jestem kurwa leniwy?
Po prostu staram się skupić na byciu motywowanym przez moje serce i moją duszę jeszcze bardziej niż przez moje ego. Więc jako piosenkarz, muzyk, tekściarz, stawiałem sobie wyzwanie żeby iść głębiej i głębiej i myślę, że ten album to pokaże. Nie wiem czy nazwałbym się lepszym wokalistą, ale na pewno zmieniłem się i transformowałem i ewoluowałem. Ale tak, myślę, że się trochę zmieniłem. Na lepsze. Czuję to jak ewolucję, bo przecież wszyscy chcemy rosnąć. I czuję ten wzrost.
No i teraz jest mi niekomfortowo przed kamerą! [śmiech]
Myślę, że będę kończyć, ludzie, wezmę ostatni łyk w ramach świętowania.
Co piję? A mały szocik Tequili. I może będzie jeszcze jeden? Myślę, że zasłużyłem?
Myślę, że to tyle. Chyba powiedzieliśmy co miało być powiedziane, kocham was BARDZO. Wiem, muszę robić więcej takich live’ów. I dziękuję bardzo za przesłuchanie „Feel…”, dziękuję za wsparcie, widząc te wszystkie odpowiedzi na mój list, który dodałem, zrobiło mi się bardzo miło. To było trochę straszne, tak rozmawiać o tych rzeczach ale im dłużej was znam, tym bardziej widzę ile wspólnego mamy. I pewnie wielu z was to czuło już wcześniej. I myślę, że pierwszym, najważniejszym krokiem jest wyciągnięcie ręki i porozmawianie o tym. I żeby nie robić z tego sekretu, czegoś wstydliwego. Myślę, że zdrowie psychiczne i to wszystko, co tworzy ciebie, jest tym, z czego powinieneś być dumny i o czym powinno się gadać. Więc dobranoc wszystkim, dzięki za słuchanie piosenki i zostańcie w kontakcie, bo kolejne kilka miesięcy będzie ciekawe. I cały rok. I ten weekend. * wysyła buziaka *


Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.