It got better

By Ivaa

Oto historia Adama opowiedziana na potrzeby kampanii  LGBT ,,It got better” ; którą organizuje fundacja LGBT  It’s get better (w której notabene Adam brał udział w 2010 roku). Tłumaczenie opowieści- Annie.

Adam: Cześć, jestem Adam Lambert a to jest „How it got better.” [dosł. “Jak to się poprawiło”]

„Urodziłem się w 1982 w Indianie. Mój ojciec dostał pracę w San Diego i przenieśliśmy się tam, kiedy miałem jakiś rok. Czuję, że miałem wielkie szczęście, że moi rodzice byli bardziej lewicowi i otwarci, popierali postęp.

„Kiedy byłem w podstawówce, wszystko szło świetnie. Myślę, że byłem takim trochę pupilkiem nauczycieli: angażowałem się w lekcje, często zgłaszałem się do odpowiedzi; zawsze chciałem się wypowiadać, odpowiadać na pytania i po prostu być zaangażowanym. I potem, kiedy doszedłem do gimnazjum1, tak do siódmej-ósmej klasy, zaczęło się robić trochę dziwnie. Wiesz, ciała wszystkich się zmieniają, dojrzewają… Myślę, że to było około szóstej klasy, kiedy zacząłem zdawać sobie sprawę, że: „Okej, nie jestem chyba taki jak inni chłopcy.” Sądzę, że na początku było to bardzo niewinne, no wiesz, takie odkrycie w mojej głowie. Później czułem się z tego powodu winny, wstydziłem się tego, bo nie rozumiałem, jak mogę być kimś takim. Wiesz, jak jesteś dzieckiem i nie masz żadnych przykładów. Nic takiego nie ma w telewizji, inne dzieci w klasie – z tego, co wiesz – się tak nie identyfikują, nauczyciele o tym nie mówią… Zaczynasz się czuć jak wyrzutek. I myślę, że przez następne trzy lata czułem się w szkole bardzo samotnie. Byłem bardzo niepewny siebie i tak jakby kryłem się. Kryłem się przed byciem prawdziwym sobą, bo wiedziałem, że stanę się celem.

„A potem zaczęło się liceum. I powoli, ale na pewno, zacząłem zawierać nowe przyjaźnie. Byłem w chórze, byłem w zespole teatralnym, ale wciąż pozostawałem ostrożny. Swoją orientację trzymałem dla siebie, nie obnosiłem się z nią. Nawet próbowałem spotykać się z dziewczyną, całowałem się z dziewczyną w samochodzie. Próbowałem być ‘normalny’. Bo wtedy uważałem, że to jest normalne. Ale zdałem sobie sprawę, że to mi nie pasuje. Ta cała ‘normalność’. Nie podobała mi się.

„Zrozumienie przyszło w dziewiątej klasie, jak miałem czternaście lat. To było takie: „Okej, myślę, że jestem gejem.” Starałem się odkryć to wszystko we własnej głowie i sercu, i w internecie. Chciałem zrozumieć, czym jest to, do czego mnie ciągnie.

„Z tych kilku rzeczy, które widziałem, pamiętam Pedro z The Real World2. To był prawdziwy przełom na MTV. Człowiek, który był gejem, ale się z niego nie śmiano w programie. Traktowali go poważnie. I pamiętam Willa i Grace, ten serial. Właściwie to Will & Grace rozjaśnił dla mnie cały temat. Myślę, że siedzenie przed telewizorem z rodzicami na kanapie i śmianie się razem z tych samych żartów, pozwoliło mi czuć się z nimi komfortowo. Zrozumiałem wtedy, że z nimi będzie w porządku. I kiedy wreszcie się ujawniłem, tuż po liceum, to właściwie moja mama ujawniła mnie. Nie byłem na tyle odważny, by zrobić to samemu. Moja mama musiała to zrobić za mnie. [śmieje się]

„Mój młodszy brat brał udział w zawodach na wypowiedź ustną i jedno z innych dzieci powiedziało ten rozdzierający serce monolog o młodym mężczyźnie, który ucieka, bo jego rodzice wyrzucili go z domu. Myślę, że ta historia uderzyła moją mamę na tyle mocno, że kiedy wracaliśmy już samochodem, powiedziała: „Okej. To o co chodzi?” I ona po prostu zadała pytanie, a ja w końcu odpowiedziałem, że tak. Ona na to: „Okej. Jasne.” To było takie ściągnięcie wielkiego ciężaru z moich pleców. I nagle zaczęliśmy się śmiać z różnych rzeczy, opowiadałem jakieś historie, ona opowiadała historie… Parę godzin później spytała mnie, czy chcę powiedzieć tacie. Więc zadzwoniłem do taty i powiedziałem po prostu: „Tato, jestem gejem.”, a on na to: „Tak, tak. Wiemy.” [śmieje się]

„I to było takie śmieszne, bo w mojej głowie, jako dla nastolatka, wydawało się to być takim wielkim problemem. A kiedy to wszystko się wreszcie wydarzyło, pomyślałem sobie: „To było łatwe.”

„Przeniosłem się do Los Angeles tuż po liceum. Pomyślałem, że chcę jechać tam, gdzie na wschodnim wybrzeżu rozwija się ten biznes. Próbowałem być aktorem, piosenkarzem, cokolwiek. Nie wiedziałem dokładnie, co będę robić. Ale się tu przeprowadziłem.

„Prowadziłem bardzo zjawiskowy tryb życia. Malowałem się, nosiłem szalone ubrania, słuchałem muzyki, brałem udział w przyjęciach… I w castingach do musicali. Byłem dość dziwny, nawet jak na świat teatru muzycznego. I dostałem rolę w musicalu, nie podam jego nazwy, ale to było coś lokalnego, i przyszedłem tam pewnego dnia z pomalowanymi paznokciami, makijażem i w takim dość szalonym stroju. I wtedy ktoś wziął mnie na bok i powiedział: „Wiesz, oni chcą cię zastąpić.” Spytałem: „Dlaczego?”. „Oni kwestionują twój typ,” na co ja odparłem, że wciąż jestem tym samym facetem, który pojawił się na przesłuchaniu i komu przydzielili tę rolę. „Gdzie jest problem?” I w końcu przyszedł do mnie reżyser i porozmawiał ze mną, mówiąc: „Po prostu pozbądź się tego lakieru do paznokci i makijażu.” Na co ja: „Ale ja przecież nic nie robię!” Ale posłuchałem go. „Okej, jeżeli to pomoże wszystkim się zrelaksować… Ja naprawdę chcę tej pracy.”

„Pamiętam, jak wracałem tego dnia do domu i myślałem sobie: „Co jest, do cholery?” To była taka kropla, która przelała czarę. Zrozumiałem, że sam chcę być artystą. Nie chciałem, by inni mówili mi, co mam robić. Odrzucałem trochę ten system. Nie chciałem już się do kogoś dostosowywać. Chciałem być sobą. Nie chciałem wpasowywać się w czyjś pomysł na to, jaki powinienem być, co jest właściwe.

„Zawsze byłem gejem. Nie sądzę, bym kiedykolwiek starał się to ukryć po tym, jak się ujawniłem w wieku 18 lat. Dlatego, jak byłem w Idolu, oni wszyscy wiedzieli, że jestem gejem. Bo miałem obsesję na punkcie chłopców, takie: „Och, ten jest uroczy! Ten jest…” [śmieje się] Oni wszyscy wiedzieli, że jestem gejem. To nigdy nie był sekret. Dla nikogo. Ale zanim show się zaczął, pewien blog dostał się na wszystkie moje portale społecznościowe, jakie miałem do tej pory. I wyciągnęli stamtąd te wszystkie zdjęcia, na których całowałem się z chłopakiem albo miałem na sobie szalone kostiumy, całego tego… mnie będącego sobą. I pytali się mnie o to na czerwonym dywanie.

„Wiedziałem, że nie będę kłamać. Nie będę temu zaprzeczać. Powiedziałem: „Tak, to ja. Nie mam nic do ukrycia.” To powiedziałem. Takie było moje oświadczenie. A potem od nich odszedłem.

„Patrzę teraz na to pokolenie i myślę sobie: „Wow, to ekscytujące. To ekscytujące, że jest tyle miejsc, które pomagają ludziom, nawet jeśli są w bardzo złej sytuacji i, no wiesz, mogą się znajdować w bardzo konserwatywnym społeczeństwie. Zawsze jest dla nich jakaś droga, żeby do siebie dotrzeć, aby może zdobyć jakieś informacje, zrozumieć się lepiej. Możesz znaleźć ludzi, którzy są tacy, jak ty. Może dla jednego dzieciaka, który szuka jakiejś odpowiedzi, jakiegoś przewodnictwa, pewności siebie, strach przed tym, co powiedzą inni, co ludzie pomyślą… musisz to odrzucić. Bo to przeszkadza ci na drodze.”

„Moi rodzice mieli wielką kolekcję nagrań z lat 70’ i 80’. Mój tata miał nagrania z najpopularniejszych musicali rockowych. To był takie wspólny teren dla nas. Ja byłem dzieckiem teatru, a mój tata kochał klasycznego rocka. To był taki moment zacieśniania więzi. Najlepszy był „Jesus Christ Superstar.”

1Middle school – uczęszczają do niego dzieci mniej więcej w wieku 11-14 lat.

2Pedro Zamora był otwarcie przyznającym się do homoseksualizmu uczestnikiem programu, chorym na AIDS.


 Category: News Video Wywiady

Leave a Reply

*

error: Content is protected !!