Koncert w Warszawie- reportaż

Zapraszam do lektury mojego skromnego reportażu o polskim koncercie Adama Lamberta.

Iwona ,IvaaLambert’ B.

,,I think it’s time for a little story…. it’s definitely a STORYTIME…. ” 

6 lat. Dokładnie 6 lat ja i Wy wszyscy czekaliśmy na solowy koncert Adama Lamberta w Polsce. W końcu doczekaliśmy się tego pięknego dnia. 30.04.2016 roku spotkaliśmy się w hali Torwar. A jak to wyglądało z mojej perspektywy?

Jako,że miałam pakiet vip Early Entry, nie miałam powodów,żeby się zbytnio stresować. Wstałam spokojnie po 7:00, naszykowałam się i po 8:00 wyruszyłam w stronę Torwaru. Gdy dotarłam na miejsce, było już troszeczkę ludzi. Odesłano mnie po numerek na kolejkę VIP, zostałam oznaczona numerkiem 9  (który potem okazał się być bardzo szczęśliwy dla mnie).

ChRiVhoWIAA9hw-

Robiąc obchód po terenie Torwaru spotkałam się ze swoimi koleżankami i poszłyśmy koło parkingu,gdzie stały samochody. Stojąc sobie bezinteresownie i rozmawiając o wszystkim i o niczym zobaczyłyśmy,że…

DSCN0010

DSCN0011

DSCN0012

…przyjechał Adam. O której, macie wklejone w  zdjęciach (specjalnie ustawiłam datę i godzinę,żeby było jasne,że to ja zrobiłam zdjęcia).

Do 10:00 czekałyśmy na niego, bo myślałyśmy, że go zobaczymy, jak wychodzi z autokaru, ale nic z tego.

Więc wróciłam do tego miejsca

ChRtKaXUYAAm4I0

Krążąc bez celu zobaczyłam, że nadjeżdżają tiry. I to nie były zwykłe tiry,tylko te, którymi jest przewożona scena Adama,instrumenty,etc.

ChRxYF-WIAEvqjK

ChRxYjSWMAAMBmA

Dokładnie o 10:39 (podaję czas z mojego tweeta na tt) przyjechali.

Po niedługim czasie przyszły inne moje koleżanki, które miały pakiety vip i już trzymałyśmy się razem. Czas do 17:45 minął w bardzo fajnej i rodzinnej atmosferze. Nie spodziewałam się tego- byłam gotowa na całkowicie coś innego.

Gdy wybiła godzina 17:45 otworzyły się drzwi i obydwa pakiety VIP weszły do środka,zostawiając zfrustrowany lud, który nadal czekał na dworze. Po obmaceniu przez ochronę poszłam do stolika,gdzie pani z ekipy Adama sprawdziła czy ja, to faktycznie ja i wręczyła smyczkę z laminatą VIP oraz tubę.

13100899_1374240475935631_6654703057379783227_n

A w tubie znajdowała się litografia z AUTOGRAFEM!

13100888_1374240592602286_4709396344849656832_n

Nikt się nie spodziewał litografii z autografem, ponieważ osoby,które kupiły pakiet EE miały dostać litografię bez autografu. Piskom nie było końca (oczywiście z radości).

Następnie kolejna pani zeskanowała mój bilet ( jedna z moich koleżanek podarowała mi bilet kolorowy tzn. fanticket, czego się wgl. nie spodziewałam 😉 Miałam swój ze sobą, ale czarno biały.)

Później kazano nam się ustawić gęsiego i tak, jak zostaliśmy  wcześniej ponumerkowani.  Nie było w ogóle mowy o jakimkolwiek pchaniu się czy wyprzedzaniu, bo to groziło wywaleniem na koniec kolejki. Przyszła kolejna pani i pan z ekipy Go-Ahead. Zostaliśmy poinformowani, że gdy osoby z pakietem photo opportunity wejdą na M&G, będziemy wchodzić już na teren hali. Oni weszli i wtem ruszyliśmy. Musieliśmy iść gęsiego, bez wyprzedzania, bez biegania. Muszę przyznać, że było ciężko wytrzymać, nogi same rwały mi się do dzikiego galopu :D. I tak na pół spokojnie,każdy z vip EE zajął barierkę. Ja miałam najlepiej- po raz kolejny stałam pośrodku i miałam centralny widok na Adama.

Wiecie, jakie to jest mega uczucie, gdy wchodzi się pierwszym na halę przed wszystkimi innymi? Uczucie nie do opisania, miałam autentyczne ciarki! Koło siebie miałam rosjankę ( która stała chyba z przymusu, bo żadnych uczuć ani emocji nie okazywała i ja się zastanawiałam jak do diabła można być spokojnym, jak się jest na koncercie Adama!) , a po drugiej mojej stronie była koleżanka Karolina i Kinga. Inne moje koleżanki stały ciut dalej przy barierce. Każda z nas miała super widok na scenę.

Po 20:00 zgasły światła i na scenie zawitał DJ o ksywce Bart B.

DSCN0036

Zagrał 30 minutowy set, który był bardzo fajny. Gdy zszedł ze sceny, zaczęto szykować scenę pod Adama. Naklejono setlisty, ustawiono statyw Adama ala Tarja Turunen ( czerwony, Tarja też taki miała w erze albumu Once w 2004 roku), nastrajano instrumenty etc. Nas rozgrzewała muzyczka, która leciała z płyty. Nie zabrakło także kawałków Adama typu ,,Cuckoo” ; ,, Music Again” ; ,, Can’t go home” ; ,, Naked Love”. Nawet my sami robiliśmy swój autorski reczital z piosenkami Adama, zabawy było co nie miara. Niestety- pierwsi ludzie zaczęli masowo mdleć (podczas trwania koncertu także ochrona wynosiła wycieńczonych ludzi). Ochrona rozdawała nam wodę, którą chętnie piliśmy, bo było bardzo, ale to bardzo gorąco.

Gdy na 4 wielkich prostokątnych ekranach ukzał się ten widok

DSCN0042

….rozpętał się pisk, a ja zaczęłam śpiewać Mother Earth 😀 ( bo taką samą scenerię ma Within Temptation, tylko bardziej zieloną i drzewo dodają gratis 😀 ).

I tak czekaliśmy, czekaliśmy i nadal czekaliśmy aż do 21:18 (tak, Adam zaczął koncert z opóźnieniem, które później zostało wynagrodzone)

Wtem nastała ciemność,a ja ujrzałam,że zespół wychodzi już na scenę

DSCN0045

DSCN0046

DSCN0047

..wiedziałam,że zaraz zobaczę JEGO. Ale najpierw intro. Szybko się przeżegnałam i wstrzymałam oddech.

DSCN0048

DSCN0049

DSCN0050

DSCN0051

DSCN0052

I WRESZCIE WYSZEDŁ, A JA ZACZĘŁAM KRZYCZEĆ JAK SZALONA (oczywiście robiłam za chórek 😀 )

DSCN0053

DSCN0055

DSCN0056

Widziałam także pod koniec intro jak biegł na podest, żeby zacząć śpiewać. Byłam MEGA zaskoczona, jak zobaczyłam, że okulary ma na nosie. Był w diamentowej formie wokalnej, zresztą jak zawsze. Dosłownie w ziemię wryło mnie ,,Welcome to the show” ; oczy lekko mi się spociły, ale nie zaczełam na szczeście płakać niczym syrena strażacka.

Jego ruchy, tańce, gesty, macanki,jęki (patrz-Shady) i wszystko inne, co robił na scenie sprawiało, że patrzyłam się na niego jak zahipnotyzowana! Ani na chwilę nie spuściłam z niego wzroku (nawet gdy robiłam zdjęcia, a wierzcie mi, nie miałam łatwo, żeby je cykać, bo wokoło mnie był las rąk 😀 Ale jak widać, udało się i cykłam ponad 200 zdjęć). Tam, gdzie on szedł, tam szła również moja głowa i wzrok. I aparat.

Ucieszyło mnie też to, że Adam chętnie stawał na tym półokrągłym podeście, był tak blisko nas, Dosłownie na wyciągnięcie reki.

DSCN0145

Najlepsza była reakcja Adama, gdy zaczęłyśmy krzyczeć po polsku ,,dziękujemy”. Biedak, nie wiedział co do niego mówimy. Ale szybko go skorygowałam, jak rykłam potężne THANK YOU niczym Floor Jansen na początku oficjalnego nagrania ,,Yours is an empty hope” i reszta zaczeła powtarzać za mną. I uśmiechnął się tak, jak na załączonym powyżej zdjęciu ( i ja też zaczełam suszyć w jego kierunku swoje zębiska 😀 ).

Wiele razy podkreślał to, jacy mega głośni jesteśmy i na naszym koncercie było najdłuższe ,,call and response” . Bo po prostu się Adamowi bardzo podobało to, jak reagujemy na jego ,,wezwania” że tak napiszę. Zresztą sami widzieliście, jak wiele razy Adam wskazywał palcem na nas i coś mówił do członka zespołu. W ogóle nie chciał kończyć koncertu i sam przyznał, że mu smutno, że zaraz będzie musiał nam powiedzieć do widzenia. Wysyłał nam też mnóóóóóóóóóstwo buziaczków.

Nie ma co pisać mega długiego elaboratu, jaki Adam jest na scenie, bo to każdy wie a i też nie ma co się powtarzać 🙂 . Byłam bardzo, ale to BARDZO zadowolona i halę opuściłam z mega uśmiechem na buzi ( i oczywiście tradycyjnie zgubiłam wsuwkę i o mało co a i okulary by dołączyły 😛 )  . Na koncercie była także moja mama, która także świetnie się bawiła i nie mogła wyjść z podziwu nad talentem wokalnym Adama.  Tata też był- zadzwoniłam do niego w trakcie ,,Another Lonely Night”. Do 3:00 rozmawiałśmy o koncercie ( potem było ciężko na pociąg wstać 😛 ).

Wydarzyła się też sytujacja, w której ktoś wrzucił damskie majtki. Adam powiedział,że takiego rodzaju bielizny nie lubi i woli jockstrapy, po czym odrzucił majtki z powrotem w publikę. Poprosił też o nie rzucanie czegokolwiek,gdy tancerze będą tańczyć.

A poniżej prezentuję tłumaczenie przemówienia Adama przed WWFM (tłumaczenie-Annie)

[Z mojego filmiku – sam początek jest nieco urwany, ale tłumaczenie jest pełne. Pytajniki w nawiasach (?) oznaczają, że nie jestem przekonana, czy to dokładnie powiedział]

„Heeej! Polsko! Wow! Och, to ja was kocham! Dziękuję! Dziękuję, dziękuję! Jestem taki szczęśliwy, że mogę być tego wieczoru w Polsce! Wy ludzie jesteście tak zajebiście głośni, kocham to! Nawet słuchawki douszne mi nie pomagają! Dobrze się bawicie? [wchodzi na głośnik, który – nota bene- nie był zbyt stabilny] Dobrze się bawicie? Tak?! A teraz…”

[Tłum zaczyna skandować „dziękujemy!”]

„Nie rozumiem, co mówicie! Co to znaczy? Ach! To ja wam dziękuję! Hej, Warszawo, rządzicie! Dziękuję wam ogromnie za przyjście na dzisiejszy koncert. Bawicie się?! [zasłania uszy osłaniając się od krzyku] Aaaaa!!! Nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale wiem, że Polska jest jednym z moich ulubionych krajów! [śmieje się słysząc ogromny krzyk, po czym przechodzi na drugą stronę sceny] A wy, ludzie, zrobiliście z Ghost Town wielki hit! Dlatego dziękuję Wam za wasze wsparcie, za waszą miłość. Dziękuję! A teraz, mam jedną piosenkę, którą myślę, że możecie znać, tak? Ale zanim do tego przejdziemy, haha… [odchodzi i zauważa coś na ziemi] Czy to są stringi?! [podnosi stringi z ziemi] Gdzie jest Terrance, trzeba mu o tym powiedzieć (?) [ogląda stringi uważniej] Naprawdę…? Wiecie, że od majteczek wolę raczej jockstrapy… [wyrzuca stringi w tłum] Dziękuję wam wszystkim ogromnie. Ale kiedy będą tutaj tancerze, uważajcie proszę z rzucaniem rzeczy na scenę. Ale dziękuję. A teraz, patrzę tak na publiczność i ja… Wszyscy są tutaj tacy uroczy! Patrzcie jakie urocze są te wszystkie twarze! Tak właściwie to zwlekam tak, bo patrzę na publiczność, ponieważ wszyscy jesteście tacy słodcy! A więc, zanim przejdziemy do piosenki, którą prawdopodobnie znacie, chciałbym o czymś porozmawiać. Tu jest dzisiaj tak wiele różnych rodzajów ludzi: młodzi ludzie, [z uśmiechem] mnóstwo młodych ludzi, trochę starszych ludzi… Wow, tu jest więcej młodych ludzi niż starszych, gdzie my jesteśmy?! Wohoo!!! I jest tu dużo różnych rodzajów ludzi z różnych ścieżek życia. Są ludzie różnej rasy, wieku, religii, orientacji, poglądów politycznych… Ale wiecie, że w miłości, wszystko jest okej. Wszystko jest okej! A wiecie, dlaczego? Ponieważ kochamy muzykę! A muzyka nie zwraca na to uwagi! Muzyka kocha wszystkich! Tak? A teraz, czymś, co mamy wszyscy tutaj zebrani, jest serce. [pokazuje na kogoś z publiczności] Masz serce? [pokazuje na kogoś innego] A ty masz serce? Moje serce to miasto duchów. Ale myślę, że teraz znowu odżywa. Dzięki Polsce! Żywe serce, to było głębokie (?). Kocham Was, ludzie! Kocham Was! Taka wspaniała energia!”

[Tłum skanduje „We love you!”]

„I ja was kocham! I dziękuję wam. Dziękuję. A oto piosenka, o tym, czego ode mnie chcecie [What do you want from me]”

DSCN0147

Wielkie brawa należą się także tancerzom Adama. Holly I Terrance są mega, MEGA utalentowani, ich choreografie to mistrzostwo świata ( tak, Terrance machał tyłem prosto w moją stronę ….. 😀 )

DSCN0237

Tutaj Holly prezentuje swoje zdolności

DSCN0232

Adam Ross na swojej gitarze wykonał kawał genialnej roboty. Zwłaszcza na ,,Lucy” , solówka wgniotła mnie w barierkę i sprawiła,że moja szczęka poleciała w dół. Z zaskoczenia. A w oryginale solówkę gra Brian May.

DSCN0118

Reszta zespołu Adama także dawała mega czadu. Wielkie brawa dla wszystkich.

Wracając do Adama- bardzo wzruszyło mnie Mad World. To był prawdopodobnie najbardziej emocjonalny występ z tą piosenką. Wiem, że zawsze jest tak emocjonalnie, ale myślę, że u nas było to czuć z 30 razy bardziej.

DSCN0136

DSCN0143

Koncert zakończył piosenką ,, If I Had you” ; na którą bardzo czekałam, żeby usłyszeć na żywo. Dosłownie wyszłam z siebie i stanęłam obok ( mam na myśli to, że zaczełam wariować jak szalona tzn. śpiewać,skakać itp ). Czekałam bardzo długo, żeby usłyszeć jedną z ukochanych piosenek na żywo , dzięki której jestem tu, gdzie jestem.

Po IIHY  na ekranach pojawił się taki obrazek, a publiczność zaczeła krzyczeć ze chcemy więcej. Jedna dziewczyna zapytała się mnie, czy Adam jeszcze wróci. Gdy powiedziałam, że tak, bo musi jeszcze zagrać bis  TSP/AOBTD o mało co nie zwariowała z radości.

DSCN0197

Adam wrócił i zaczeło się chyba najdłuższe TSP/AOBTD 😀 Przed zaśpiewaniem fragmentu AOBTD Adam zapytał się nas, czy byliśmy na jakimkolwiek koncercie QAL. Potem zapytał się nas, kto idzie na koncert w tym roku, podnoisło się mnóstwo rąk ( w tym moje dwie 😀 ) . Adam był mega zaskoczony i zadowolony. Miał czapkę na głowie.

Po zakończeniu TSP/AOBTD rozdał jeszcze ostatnie buziaczki i niestety, ale koncert w tym momencie dobiegł ostatecznie końca.

Warto także wspomnieć,że Adam stwierdził,że  jesteśmy jedyni, którzy znają perfekcyjnie tekst piosenki do Trespassing :).

DSCN0244

Po koncercie odczekałam, żeby największy tłum wyszedł i stałam z koleżanką, bo techniczni Adama rozdawali setlisty. Niestety nie udało mi się jej zagrnąć, ale to nie szkodzi.

Gdy wyszłam z hali, dołączyłam do mamy i do MEGA OKROPNIE DŁUGIEJ KOLEJKI DO MERCHU.

Z pół godziny stałam chyba. Kupiłam bluzę z buźką na plecach, plakat (nie ten za 70 zł), 2 breloczki i tshirt. I byłam zła,że nie dostałam już czapki ( bo wykupili :/ ) .

Gdy odeszłam od lady w połowie zadowolona (przez brak czapki ;_; ) poszłam jeszcze coś wypić i ruszyłam w kierunku domu cioci.

Wiem, że Adam po 1:00 wyszedł na kilka minutek tam, gdzie wcześniej wjechał autokarem do fanów,żeby dać autografy, ale nogi odmawiały mi już zupełnie posłuszeństwa i marzyłam tylko o domu.

Przy okazji Oświęcimia sobie odbiję.

I na tym skończył się dzień, w którym zobaczyłam Adama na żywo w solo koncercie w full force. Do następnego razu.

Chciałabym podziękować wszystkim glamfriends, którzy ze mną byli oraz rodzince, która pomogła spełnić marzenia.

Zdjęcia z koncertu,które wykonałam możecie podziwać również na naszym FB KLIK

oraz na moim instagramie KLIK

A tu jeszcze jeden bonusik, który już wcześniej wstawiałam- WWFM, jedyne video, które zrobiłam.


Opublikowany w News

6 myśli na temat “Koncert w Warszawie- reportaż

  1. Suerte, zgadzam się w 100% co do zdolności Ivyy :). Kiedy przeczytałam jej relację z QAL z 2015 napisaną chyba w lutym 2016, to byłam mega szczęśliwa, że już mam bilet na Oświęcim! Napisała to w taki sposób, że tam po prostu trzeba było być, a zrobienie własnej fotki tira z napisem „Queen + Adam Lambert on tour” uznałam za konieczność :). No i mam fotke! Tir był wprawdzie tylko jeden w zasięgu wzroku, a nie cała flotylla, jak u Ivyy, ale i tak się cieszę. Opis wydarzeń z TOHT też czytałam z wypiekami na twarzy, super!!! Nie byłam niestety i bardzo żałuję.

  2. No to teraz Adam wie, co znaczy dziękuję. ;D Kurcze Iwonka, powinnaś pisać reportaże do gazet, świetnie oddałaś atmosferę występu. Aż żałuję, że mnie tam nie było.

  3. Ivaa , dzięki za ten świetnie napisany reportaż , tak realistycznie oddający nastrój koncertu i towarzyszące emocje. Też miałam okazję na żywo oglądać koncert z moja najbliższą rodzinką- jesteśmy zachwycone wokalem Adama, występem tancerzy i zespołu. Adam też dał nam odczuć , że dobrze się czuje wśród polskiej publiczności , dopisywał mu humor i w sympatyczny sposób nam to okazywał podczas koncertu /dużo słodkich buziaczków/ i późniejszy jego wpis na twitterze. Świetnie , że wystąpi jeszcze w Oświęcimiu.

  4. Koncert był niesamowity i wspaniały :D. Nie da się tego opisać słowami. Byłam tak mega szczęśliwa, że nie mogłam z radości. Razem z moimi przyjaciółkami i siostrzenicą bawiłyśmy się jak szalone (jakaś babeczka nawet nas opierdzieliła :(, za to ja nie mogłam jej zrozumieć, bo stała z założonymi rękoma i była taka spokojna). Jak można na koncercie Adasia nie świrować? :p Głos Adama jest taki cudowny, śpiewał fantastycznie. Poza tym bardzo wyraźnie do nas mówił i praktycznie wszystko zrozumiałam, mimo tego, że mój angielski nie jest idealny. Holly i Terrance byli oczywiście nieziemscy, jak zresztą pozostała część zespołu Adama. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam być na Torwarze i tak świetnie się bawić :).

  5. Przecudowny jest ten „skromny” reportaż 🙂 Bardzo emocjonalny … jak Adam. I znowu wielkie,wielkie DZIĘKI. A propos, nikt tak pięknie i cudownie nie dziękuje jak właśnie Lambert. To jego THANK YOU absolutnie powala 🙂

  6. Genialny koncert, niesamowite wrażenia, których nie da się opisać !!! Ja byłam na trybunach, ale udało mi się dorwać dobre miejsce, a właściwie mojej siostrze ciotecznej. Szaleństwo. Koleś, który miał obok mnie miejsce chyba pomyślał, że jakaś wariatka, bo śpiewałam, tańczyłam, wrzeszczałam, wszystko na raz : ). Szkoda tylko, że nie pozwolili kartek powitalnych wnieść. Miałam wydrukowane w formacie A3 i musiałam do kosza wyrzucić : /. Dobrze, że nie wzięłam wielkiego powitalnego plakatu, który mi znajomi w pracy zrobili specjalnie na koncert, bo jak bym musiała wyrzucić to nie byłoby fajnie. Ale i tak pokazaliśmy Adamowi, że jesteśmy najlepszą publicznością i to jest najważniejsze :D.

Dodaj komentarz

*