Strictly Come Dancing-tłumaczenie wywiadu backstage

W tym newsie prezentujemy tłumaczenie wywiadu,którego Adam udzielił dziennikarce SCD za kulisami. Tłumaczenie-Gagda

-Adam!Dziękuję ci bardzo za zaproszenie do twojej garderoby!
To ja dziękuję, że przyszłaś.
– Dziś będziesz dla nas oczywiście występować,a mnie udało się złapać cię chwilkę przed tym. Co musi znajdować się w garderobie Adama? Czego potrzebujesz przed wyjściem na scenę?
Wiesz, ja nie jestem jakoś zafiksowany na punkcie przesądów,czy coś. Dajcie mi trochę wody, miskę owoców.
-To brzmi zdrowo! Muszę przyznać, jest tu wiele owoców!
Arbuz jest bardzo dobry na gardło.
– Bo to głównie woda.
– Tak, ma dużo wody i jest po prostu fajny. [śmiech]
-Czy denerwujesz się bardzo przed wyjściem na scenę?
Um, czasami trochę, w sensie jestem podekscytowany i odrobinę niepewny, ale im więcej lat to robię, tym mniej się stresuję. Czasami to może nie być dobre, czasami potrzeba adrenaliny. Szczególnie, jeżeli cierpisz przez jetlag, który właśnie mam.
-Oooo, nie wyglądasz jakbyś go miał!
Mam tylko trochę! A cała reszta to iluzja. [śmiech]
– Wow,potrzebuję numeru do twojego makijażysty! Bo nie wyglądasz jakbyś miał jetlag.
Jaki makijaż?! Nie mam na sobie ani grama! O czym ty mówisz?![śmiech] Wyszedłem taki spod prysznica!
-To kiedy miałeś lot?
Zeszłej nocy.
– Aaaa ok, czyli miałeś chwilę na przystosowanie się.
Będzie super.
– Pewnie. Tak więc, w 2009 roku byłeś w American Idol, więc wiesz jak to jest brać udział w sobotnim, rozrywkowym show. Kiedy jest się uczestnikiem,czego byś radził?
Myślę, że najtrudniejszym jest kontrola własnej adrenaliny, bo tak jak mówiłem chwilę temu, ona może być twoim najlepszym przyjacielem, lub największym wrogiem. Szczególnie, kiedy ktoś ma na ciebie głosować, lub cię oceniać. To trudne,ale jak już raz zrozumiesz o co chodzi, to możesz to wykorzystać do zrobienia ekstra show. To może zamienić show w solidny występ,lub jakiś specjalny moment.
– Jest musicalowy tydzień i to mój ulubiony na Strictly. Ty jesteś fanem musicali! Zrobiłam research i widziałam, że byłeś w „Grease” i w „Hello Dolly”.
O tak, to było bardzo dawno temu. Wychowałem się w musicalowym teatrze i nauczyłem się tego, dorastając. I chwilę przed castingiem do AI bylem w „Wicked” w Los Angeles. Więc owszem, robiłem to przez kilka lat.
– Tęsknisz za musicalami?
Czasami tak… myślę, że najbardziej brakuje mi nie tyle faktycznego contentu i materiału, ile tej społeczności, tego robienia show z grupą fantastycznych ludzi, kiedy codziennie idziesz do pracy i stajecie się rodziną i powstają znane tylko nam żarty i wpadasz w tę rutynę bycia w garderobie i przygotowywania się, to za tym tęsknię. Naprawdę to lubiłem.
-Czy masz jakieś swoje ulubione musicale?
Hmmm…
– Tak ciężko wybrać jeden,prawda? Możesz wybrać kilka.
Uwielbiam musical „Hair”.Brałem udział w tej produkcji, gdy miałem jakieś 22 lata w Niemczech. I było tam wielu Amerykanów,którzy przylecieli do Europy, żeby tam zagrać i ja nigdy wcześniej nie byłem w Europie i sam musical był świetny i poznałem tam przyjaciół na całe życie. Dlatego to show ma wyjątkowe miejsce w moim sercu.
– Więc skoro masz tyle doświadczenia, to musisz być całkiem niezłym tancerzem.
Ja nigdy nie byłem tancerzem, w sensie umiem się poruszać, robić coś pomiędzy …
– Widzę że się uśmiechasz! Czyli coś w tym jest!
Nie nie, ja właściwie zostałem wybrany… [chwila zastanowienia]. Kiedy grałem w Wicked,były trzy rodzaje ról.Byli piosenkarzo -aktorzy, piosenkarzo – tancerze i tancerze -tancerze. I jakimś cudem dostałem rolę w tej środkowej roli, jako piosenkarzo – tancerz. I kiedy przyszedł czas na pierwszą choreografię, bardzo szybko nam to tłumaczyli i ja miałem takie”ŁOŁOŁOŁOŁOOOŁ, ja taki dobry nie jestem, musicie zwolnić i nauczyć mnie bardzo powoli”. I to było trudne, było to wielkim wyzwaniem, bo musiałem robić coś poza moimi kwalifikacjami.
– Wiesz co, tu ważne jest podejście, musisz po prostu pewnie przeć do przodu.
Zrobić wszystko żeby się udało, tak, tak właśnie robiliśmy.
– Twoja kariera jest bardzo różnorodna.Miałbyś może ochotę się na przykład nauczyć tango, lub balowego tańca?
Wiesz, nigdy o tym nie myślałem. Jestem tego wielkim fanem, ale nigdy nie myślałem o próbowaniu.Może zrobię prywatne show za kulisami [śmiech].
– Jeżeli tak się stanie, to potrzebujemy kamer!
Byłeś w trasie z Queen.Opowiedz mi o tym!
Było wspaniale, oni są jak rodzina dla mnie. Pracowaliśmy razem 6 lat.
– Wspominałeś wcześniej o przyjaźniach w musicalowym świecie. Czy to samo przeżywasz teraz z Queen?
To jest bardzo podobne. Kiedy jesteś w trasie, stajesz się rodziną. Znacie swoje problemy, latacie razem samolotem, jecie razem posiłki i jest to uczucie bycia w społeczności. Jest ona mniejsza niż ta musicalowa, ale jest miła! I cały zespół,nie tylko Brian i Roger tworzą tę grupę i było to wspaniałym przeżyciem i dalej jest.
– Nie czujesz się onieśmielony w towarzystwie takich ikon?
Myślę, że na początku byłem zdecydowanie onieśmielony, kiedy zaczynaliśmy 6 lat temu. Oni są legendarni, Brian i Roger to najmilsi goście na świecie, więc sprawili, że czułem się komfortowo, jakby to była kolaboracja. I ja zawsze sobie myślałem: „Cóż,jeżeli oni by chcieli, to pewnie podyktowali mi dokładnie, co chcieliby żebym ja robił i nie miałbym z tym problemu.”
-I to jest bardzo miłe, bo ty dosłownie wchodzisz w buty, które ta grupa już dokładnie ustaliła. I przywitali cię jak swojego?
Tak, było wspaniale. Urośliśmy razem, ja na pewno czuję się ,jakbym się wiele od nich nauczył i że nasza relacja ewoluowała,do momentu aż w zeszłym roku zrobiliśmy serię koncertów w Vegas i to, jak cała scena była urządzona i jak wszystko się trzymało razem, było wspólnym wysiłkiem. Fajnie było wymyślać pewne rzeczy, żeby wszystko było świeże.
– Koncertowaliście po całym świecie. Czy zauważyłeś jakieś różnice i podejście między widowniami?
To zależy gdzie jedziesz, ale owszem, to bardzo interesujące. Dookoła świata są różne reakcje, różne widownie. Na przykład na północy UK widownia jest dzika, krzyczy, śpiewa z nami. Przyjeżdżamy do Londynu i ludziom się podoba, ale mają dużo więcej rezerwy, są bardziej cisi. Ale jesteśmy pewni, że im się podoba, lecz jest to inna reakcja. Tak samo jak z koncertami we Włoszech. Oni śpiewają z nami przez większość show. Mógłbym po prostu przestać i dać im mikrofon i oni by to przejęli.
– Bo wszyscy znają piosenki Queen, więc śpiewają!
Tak, są ikoniczne. Mam znajomych którzy widzieli nasze show dookoła świata, którzy może nie są wielkimi fanami Queen, ale wpadają wspierać swojego kolegę – Adama. I przychodzą na koncert i mówią”Nie wiedziałem, że znałem tyle piosenek Queen!” i myślę, że to wspaniałe dziedzictwo, ta cała muzyka, którą stworzyli. Że piosenki przysłaniają nazwę zespołu.
– I na koncertach pewnie widzisz ludzi w każdym wieku!
To szaleństwo.Widzimy ludzi, którzy przyszli na koncert pierwszy raz w życiu, widzisz tych 70  i 80-latków,ich dzieci, czasami są tam całe trzy pokolenia w jednym rzędzie.
-To wspaniałe. Widownia Strictly zazwyczaj nie wstaje w trakcie koncertu, bo są bardzo ułożeni, ale jeżeli jest osoba,  której miałoby się to udać, to na pewno jesteś nią ty. Na pewno będziesz miał wspaniałe reakcje. Będą zdecydowanie klaskać jak szaleni! Dziękuję ci za dołączenie do nas.
Dziękuję!





Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.