Sunrise- tłumaczenie (XFactor AU promo)

Tłumaczenie-Annie

[Wypowiedzi dziennikarzy mogą nie być identyczne z oryginałem. Przepraszam, ale australijski akcent mnie przerasta – przyp.tłum.]

Naszym następnym gościem jest jedna z największych gwiazd popu na świecie. Lubimy również uważać, że jest honorowym Australijczykiem. Oto Adam Lambert, który właśnie do nas dołączył. Witaj na naszej kanapie.
A: Dziękuję. To honorowa australijska kanapa.
Uwielbiamy cię i, w ogóle, uwielbiam to, jak wyglądasz. Ale kiedy jesteś w domu, po prostu odpoczywasz i ubierasz jakieś spodnie dresowe…?
A: Znaczy, to są akurat takie… Można powiedzieć, że noszę takie spodnie dresowe. Czasami ubieram kapelusz i włosy nie są takie ułożone.
Wiemy, że wiele razy już byłeś w Australii, ale teraz jesteś tu dłużej z powodu X-Factora. Czy jest to dla ciebie już drugi dom?
A: Dla mnie to jak praca na wakacje. Po zeszłorocznych koncertach tutaj pomyślałem sobie, że muszę znaleźć jakiś sposób, by wrócić tu na dłużej niż parę dni.
Przeprowadziłbyś się tu na stałe?
A: Gdyby to była właściwa rzecz, to mógłbym. Podoba mi się tu. Po raz pierwszy mieszkam nad wodą, wszędzie są surferzy, smaczne jedzenie… Jakość życia tutaj jest wspaniała.
Gdzie byś się przeprowadził?
A: Nie wiem. Spędziłem sporo czasu na plaży Bondi, która bardzo mi się podoba. Ale myślę, że powinienem zobaczyć jeszcze inne tereny. Nadszedł na to czas. Może w ciągu następnych dwóch tygodni urządzę sobie jakieś wycieczki po okolicy.
Też cię gdzieś zabierzemy na jeden dzień.
A: Gdzie powinienem pojechać?
Wzdłuż wybrzeża, na plażę Manly, plaże na północy, Queensland…
A: Sami widzicie, tyle do zobaczenia!
Mnóstwo do zobaczenia. Ale teraz porozmawiajmy o X-Factorze. O napięciu między Iggy, Guy’em i Mel B. Iggy wydaje się być centrum tego wszystkiego. Co tak naprawdę myślisz o Iggy?
A: Będąc całkiem szczerym, osobiście nie mam nic do Iggy. Dogadujemy się, ale jest trochę divą. Spóźnia się i, no wiecie, nie wiadomo, czego się po niej spodziewać. Nigdy nie jest nudno. To na pewno, nie nudzimy się.
Czy za kulisami nie jest to frustrujące?
A: Zdarzyło się kilka razy, że zastanawiałem się: „Gdzie ty jesteś, do cholery?” Ale wiecie. Taka diva ma sporo na głowie. Musi się wyszykować, a to trwa. Jej włosy są zawsze idealne…
Nie zrobiłeś nic, żeby złagodzić to napięcie. Tylko trochę to wzbogaciłeś.
I to się nam podoba!
A: Wiecie, jak to jest. Zwłaszcza przy uczestnikach. Zawsze staram się mówić stuprocentową prawdę. Gdyby siedziała tu obok mnie, spytałbym: „Iggy, czemu zajmuje ci to tyle czasu?”
I to dlatego jesteś honorowym Australijczykiem. Bo jesteś taki szczery i kochamy to.
A: I tak ma być!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*