The Hot Desk

Oto zapis video wywiadu The Hot Desk z Adamem. Przez 10 minut Adam odpowiedział na kilkanaście ciekawych pytań.

Adam Lambert – The Hot Desk from AddictedToAdam on Vimeo.

Tłumaczenie-Annie

Witajcie, dzisiaj jestem w Hospital Club, aby spotkać się z mężczyzną uwielbianym przez Amerykanów, uważanym za jednego z najpiękniejszych ludzi na naszej planecie. Sprzedał miliony płyt na całym świecie, jednak ostatnio jego życie stało się… horrorem.

Witaj w Hot Desk, Adamie Lambercie. Jak się masz?

Adam: Och, tu jest gorąco…

D: I będzie jeszcze goręcej.

A: Będę mieć gorączkę.

D: Lepiej nie dotykaj tego, bo jest bardzo gorące. Więc jak się masz?

A: U mnie dobrze, a u Ciebie?

D: Wspaniale, super się z tobą zobaczyć. Jest tyle rzeczy, o których chcę z tobą pogadać! Masz nowy singiel, który ledwo co się pojawił, właśnie skończyłeś kręcić Rocky Horror Show, jedziesz na tę festiwalową trasę z Queen. Tyle dzieje się teraz w twoim życiu!

A: Tak, bardzo wiele się dzieje.

D: Kiedy ty śpisz?

A: Ymm, zwykle wtedy, kiedy podróżuję, przez większość czasu…Po prostu wtedy, kiedy mogę. Nie wiem. Ostatnio nie śpię tyle, co kiedyś, ale myślę też, że obecnie nie potrzebuję aż tyle snu.

D: Nie potrzebujesz snu, świetnie dajesz sobie radę!

A: Taak, sen jest przereklamowany.

D: Dobrze, zacznijmy rozmowę od tego nowego singla ze Stevem Aokim, który właśnie się pojawił. Jest naprawdę niesamowity. Skąd się w ogóle wziął?

A: Jego ludzie przysłali mi email. Znałem kogoś, kto z nim pracował jeszcze kiedy występowałem w Idolu.

D: Porozmawiajmy o tym „Can’t Go Home”. O czym on jest? Dlaczego nie możesz iść do domu?

A: Och, nie mogę iść do domu w takim stanie [„I can’t go home like this”]. To jedna z tych sprytnych piosenek, które mogą znaczyć wiele rzeczy. Zależy od tego, w jaki sposób jej słuchasz. Myślę, że może być ona o kłótni z kochankiem. Coś jak: nie możemy skończyć nocy w taki sposób. Musimy się pogodzić i zapomnieć o tej kłótni.

D: Dosłownie teraz skończyłeś kręcenie nowego Rocky Horror Show

A: [przytakuje]

D: Powiedz, skąd się tam wziąłeś. Bo oryginał pochodzi z 1975 roku, tak?

A: Tak. I to jest niesamowity film, bardzo nietypowy, ale niesamowity.

D: Nawet nie byłam pewna, czy to 1975 rok, bo pamiętam, że oglądałam go jako dziecko. Nie wiedziałam, czy to jakaś nowość, czy coś, co leciało już od pewnego czasu. To prawdziwa ikona.

A: Był szokujący. Zwłaszcza na tamte czasy. Kiedy byłem dzieckiem i po raz pierwszy to zobaczyłem, to pomyślałem: Co to jest? Mogli tak zrobić? Ja myślę, że tu właśnie o to chodzi, że ten film jest taką ikoną, takim hitem, że pomyślałem – jak usłyszałem, że robią remake – „Ooo, to bardzo ryzykowne! Jak oni to zrobią?” I tak pomyślałem o tym i zdałem sobie sprawę, że nie ogłosili jeszcze, kto zagra Eddie’go. On jest w sumie w jednej piosence, to taka charakterystyczna rola. Oryginalnie należała do MeatLoafa.

D: Tak! Prawdziwa ikona i jeden z najlepszych momentów w filmie.

A: To świetna rola! Uznałem, że możemy sobie z tym poradzić. Dlatego skontaktowałem się z nimi, a im ten pomysł bardzo się spodobał. I wyszło naprawdę dobrze.

D: Nie mogę się doczekać, by to zobaczyć.

A: Jest świetne. Myślę, że ludziom się spodoba. Jest bardzo sexy.

D: Twoje życie ma tyle różnych elementów. Muszę porozmawiać z tobą o tej wielkiej sprawie, jaką jest Queen.

A: Tak. Na początku byłem przerażony. Myślałem sobie: „O Boże, fani mnie zabiją. Znienawidzą mnie. Czy ja w ogóle poradzę sobie z tymi piosenkami? Czy dam radę je zaśpiewać? Czy uda mi się z tym poradzić w ciągu dwóch godzin?” Miałem w głowie wiele wątpliwości. Ale w ciągu lat zdawałem sobie sprawę, że te tłumy, które mieliśmy przed sobą, znają wszystkie słowa. Te piosenki są legendarne, były częścią życia tych ludzi przez ponad trzydzieści lat, więc dużo dla ludzi znaczą.

D: Moim ulubionym festiwalem jest Festiwal Isle of Wight, gdzie jesteście headlinerami. Na pewno będziemy się tam świetnie bawić.

A: [przytakuje z uśmiechem]

D: Gdybyś był sobą, ale musiał zabrać, ukraść coś o innych ludzi, co byś ukradł? Na przykład, twój głos jest perfekcyjny, ale jakbyś go nie miał i mógł zabrać czyjś, czyj głos byś ukradł?

A: Czasami chciałbym, by w moim głosie było coś soulowego. Chciałbym bardziej zagłębić się w to…

D: Rita!1

A: Rita, tak, jasne. To dobry wybór.

D: A czyje ruchy?

A: Och, Michaela. Michaela Jacksona. Myślę, że wszyscy chcą ukraść ruchy Michaela Jacksona.

D: Dobra, mamy Ritę, mamy Michaela… Czyj styl? Czyj styl ci się podoba?

A: Lenny’ego Kravitz’a. On ma świetny styl. On zawsze wygląda świetnie i rock’n’rollowo, nie musi się nawet specjalnie starać.

D: To czyje portale społecznościowe. W sensie, kto sobie świetnie radzi na Instagramie. Czy oglądasz czasem strony na Instagramie i myślisz sobie: „O, podoba mi się, co tu robią. To bardzo ładny kolor.”

A: [śmieje się] Lubię Instagram Rihanny. Fajnie się na nią patrzy. Ona jest taka piękna! I wiesz, byłem na jej koncercie, w noc przed tym, jak ja miałem tam koncert*. Wiedziałem, że to będzie świetny występ, że będę znał piosenki i tak dalej. Ale powaliło mnie to. To był tak świetny koncert.

D: Ona jest… Kocham ją.

A: Sam design był przepiękny, a ona naprawdę dostarczyła świetnego wokalu. Zwłaszcza pod koniec koncertu. Byłem pod wielkim wrażeniem, naprawdę.

D: Okej, to ja chciałabym dowiedzieć się jeszcze czegoś o tobie. I najlepszym sposobem będzie powrót do różnych etapów twojego życia.

A: Okej.

D: Wrócimy się do… Cofniemy się dość znacznie. Masz dziesięć lat. Dziesięć lat, dziesięć lat. Kim jesteś, Adamie?

A: Właśnie zacząłem się zakochiwać w teatrze muzycznym, jak miałem dziesięć lat. Moi rodzice zapisali mnie do dziecięcej grupy teatralnej, która spotykała się w weekendy poza szkołą. Miałem obsesję na tym punkcie.

D: Pamiętasz pierwszy musical, jaki zobaczyłeś? Pierwszy, w którym się zakochałeś?

A: Pierwszy, jaki zobaczyłem… Myślę, że pierwszym, na punkcie którego miałem obsesję, był „Upiór w Operze”. Miałem jakieś osiem lat.

D: Przejdźmy dalej. Piętnaście lat.

A: Piętnaście… To znaczy, że byłem w dziesiątej klasie, w szkole średniej. Byłem bardzo gruby.

D: Niemożliwe.

A: Byłem strasznie gruby.

D: Naprawdę?

A: Tak.

D: Ale co to dla ciebie znaczy? Miałeś pulchne policzki?

A: Część z tego to był taki dziecięcy tłuszczyk. Ale byłem naprawdę dużym chłopcem. Jadłem dużo śmieciowego jedzenia. Wiesz, jak jesteś nastolatkiem i jesz dużo fast foodów. Właściwie wcale nie ćwiczyłem.

D: Przejdźmy do osiemnastki. To chyba wtedy opuściłeś dom, by pojechać do Los Angeles?

A: Tak, jako osiemnastolatek byłem seniorem w liceum, skończyłem szkołę.

D: I dostałeś pierwszą pracę na wycieczkowcu?

A: Pierwszą profesjonalną, tak.

D: Ile miałeś, dziewiętnaście?

A: Tak. Tak, miałem dziewiętnaście.

D: To co się wtedy stało? Jak było na wycieczkowcu? Pewnie byłeś tam najmłodszy.

A: To było dziwne. I tak, byłem jednym z najmłodszych. To naprawdę dziwne. Dziwne życie. Ale wiesz, dla młodego wykonawcy – a właściwie dla każdego wykonawcy w każdym wieku – to dobra okazja. Możesz sporo zaoszczędzić. Płacą ci za pokój i jedzenie.

D: Ach tak, to taki szwedzki stół, nie? Nigdy nie byłam na takim wycieczkowcu.

A: Tak. No i wiesz, ja byłem taki młody, taki zielony w tych sprawach. Nie miałem wcześniej wiele do czynienia z profesjonalnym występowaniem. Więc było to dla mnie dobre, by przez tak długi czas występować, śpiewać te piosenki tak wiele razy. Spędziłem na tym promie dziesięć miesięcy.

D: Ważne, że twój wokal sobie z tym radził.

A: No i musiałem radzić sobie z przeziębieniem, kacem, samotnością. To w wielu kwestiach był taki test.

D: Przejdźmy dalej. Dwadzieścia siedem. To rok Amerykańskiego Idola.

A: Kolejny wielki rok.

D: Kiedy tego pierwszego dnia poszedłeś na przesłuchanie, jakie były twoje marzenia i nadzieje? Co chciałeś osiągnąć?

A: Zobaczyłem, że są przesłuchania, a to był dla mnie ostatni rok, kiedy byłem do tego uprawniony2 i pomyślałem sobie: „Cóż, mogę w sumie spróbować. Potrzebuję skrótu. Potrzebuję jakiejś dobrej odskoczni.”

D: Tak, to była dobra platforma.

A: Pomyślałem, że jeśli uda mi się trafić do telewizji, to może coś się wydarzy. Nie wiedziałem, co. Pomyślałem, że może pojawię się w jednym odcinku, zanim mnie wyrzucą. I za każdym razem, kiedy zostawałem, myślałem sobie: „Chwila, to naprawdę się dzieje?”. Nigdy nie miałem nawet takiego konceptu, by wszystko potoczyło się tak, jak się finalnie potoczyło.

D: Poradziłeś sobie bardzo dobrze, więc hura! [klaszcze w dłonie]

A: Yay!

D: Okej, to teraz zagramy w grę, w którą grasz pewnie cały czas. Nazywa się: zadzwoń, wyślij sms albo odrzuć.

A: Okej.

D: Trochę jak ta gra z całowaniem, braniem ślubu i tak dalej. Ale nie będziemy tego robić z tymi ludźmi.

A: Zadzwoń, wyślij sms albo odrzuć… Okej.

D: Więc, budzisz się rano i masz trzy nieodebrane połączenia. I są to trzej różni artyści, wszyscy chcą z tobą pracować w nowej kolaboracji.

A: Uuu. Jak miło.

D: Do jednej osoby musisz zadzwonić od razu, bo chcesz, by to się zdarzyło.

A: Okej.

D: Do kolejnej napiszesz, aby przesunąć to. Może na następny rok. Może na święta.

A: Okej. Okej, a ostatnim nie jestem w ogóle zainteresowany.

D: Rozumiesz, co mam na myśli. Brak czasu. Dobrze, to masz: Arianę Grande, Nicki Minaj i Sia.

A: Uuu…

D: Do kogo zadzwoniłbyś od razu?

A: [myśli chwilę] Od razu do Sii. Ona jest tak urocza. Do Ariany Grande bym napisał. Bardzo lubię jej muzykę, myślę że jest świetną piosenkarką. Znam jej brata. Nicki… Nie sądzę, byśmy się dogadali.

D: Czyli jednak nie Nicki.

A: Nie.

D: Lubię Nicki, miałam z nią wywiad kiedyś. Czekałam trzy godziny. [śmieje się]

A: Coś słyszałem. Ale nie mam nic do niej. Ja po prostu mam wrażenie, że nie udałoby nam się dopasować do siebie w piosence.

D: Wiesz, grałam z nią w to. Wyobraź sobie, co by było, jakby powiedziała, że od razu do ciebie zadzwoni. Byłabym zażenowana: „Popatrz, Nicki, a on powiedział, że by cię od razu odrzucił!” Szokujące!

A: [wybucha śmiechem]

D: Ostatnia rzecz, którą musisz zrobić. Podpisz ten stół. Myślę, że policzyliśmy, że jesteś dwudziestą siódmą osobą, która podpisuje ten stół. Powodzenia z szukaniem miejsca. Więc, to jest Leigh Francis [wskazuje na nazwisko na stole], on grał Keitha Lemon, możesz go…

A: Och, kocham Keitha! On jest przezabawny! Byliśmy razem w jednym show!

D: Co ci zrobił?

A: Wszystko. [Adami podpisuje stół]

1Chyba chodzi im o Ritę Orę, ale stuprocentowej pewności nie mam.

2Limit wiekowy Amerykańskiego Idola wynosi 28 lat.

*chodzi o koncert RiRi na Anti World Tour w Detroit- Ivaa


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*