Tłumaczenia

W czasie, gdy zbieramy siły i energię na TOHT po Europie warto nakarmić umysł lekturami kolejnych tłumaczeń ciekawych artykułów jak i wywiadów, które dla Was przygotowała Annie. Na 1 ogień idą 2 tłumaczenia, kolejne 3 zagoszczą na naszej stronie wkrótce.

ET Online

ORYGINALNY ARTYKUŁ

TYLKO U NAS: Adam Lambert o legalnej walce Keshy i powrocie na scenę Amerykańskiego Idola

W poprzedni wtorek Adam Lambert powrócił do Amerykańskiego Idola, debiutując ze sowim nowym singlem „Welcome to the Show” i śpiewając jeden ze swoich najbardziej znanych coverów, jeszcze z czasów jego udziału w ósmym sezonie tego show. Adam opowiedział ET Online o ponownym wystąpieniu na scenie Idola.

„To nostalgiczne. Co roku wracałem do programu, odkąd do opuściłem, i za każdym razem było to coś innego,” powiedział. „To naprawdę miłe, by móc wrócić w finałowym sezonie z nowym singlem i aby ponownie zaśpiewać „Mad World”.

Lambert powiedział też coś na temat Keshy, z którą ostatnio spotkał się w Nashville, w stanie Tennessee, gdzie walcząca piosenkarka odbierała Visibility Award na Dwudziestym Pierwszym Annual Human Rights Campain Nashville Equality Dinner wcześniej tego miesiąca.

„Z tego, co wiem, radzi sobie naprawdę dobrze,” powiedział Lambert. „Znamy się jeszcze odkąd oboje zostaliśmy zapisani do wytwórni, więc bardzo miło było się z nią spotkać.”

Lambert nie jest jedynym byłym faworytem z Idola, który powrócił w tym roku, by zaśpiewać. Kelly Clarkson powaliła wszystkich w lutym, emocjonująco wykonując swój singiel „Piece by Piece”, który nawet sędziów wzruszył do łez.

„Jej występ bardzo mnie wzruszył,” powiedział Adam. „Był taki prawdziwy, i myślę, że wszyscy odczuli to w swoich sercach. Ona jest bardzo utalentowaną piosenkarką.”

„Jako fan programu, oglądałem go od samego początku, długo zanim sam się zgłosiłem,” dodaje. „Kelly jest w naszych sercach. To niesamowita artystka.”

—————————–

SouthFlorida

ORYGINALNY ARTYKUŁ

Osobista rozmowa z Adamem Lambertem

Adam Lambert uważa, że znalazł swoją „oryginalną euforię” z nowym albumem, „The Original High”.

„To oznacza różne rzeczy,” mówi Lambert. „Tytułowa piosenka znaczy różne rzeczy. Wiesz, moje życie było bardzo barwne. Przeżyłem wiele przygód. Widziałem mnóstwo rzeczy. Zawsze kochałem życie nocne, chodzenie do klubów, zwłaszcza takich po godzinach, siedzenie w nich aż do świtu, w Hollywood, Nowym Jorku i w Europie. W pewnym momencie staje się to jednak nużące i zastanawiasz się: ‘Czego ja właściwie chcę?’. Nadal podążam za tym uczuciem, jak wychodziłem na miasto jako dwudziestodwulatek; wszystko było takie niezwykłe. A teraz, czujesz jakbyś zawsze poszukiwał tej pierwotnej euforii.”

Wspierając swój trzeci studyjny album, były uczestnik „Amerykańskiego Idola” 12 marca przybywa do Hard Rock Live w Seminole Hard Rock Hotel and Casino ze swoją „The Original High Tour”.

„Ten album to ja spoglądający wstecz na moje życie, ostatnie dziesięć lat mojego osobistego życia,” mówi Adam. „O tym mniej więcej opowiada ‘Ghost Town’. Chciałem stworzyć coś, co będzie odzwierciedlało obecny stan rzeczy. Z tym albumem chciałem spojrzeć na wzloty, upadki i wszystko, co jest pomiędzy.”

Adam niedawno opowiedział o albumie, kiedy zatrzymał się ze swoją trasą w Nashville.

Czy to prawda, że nagrałeś „The Original High” podczas trasy z Queen?

Częściowo. Kiedy miałem przerwę od światowej trasy, nagrywałem różne części zamiast wszystkiego na raz. Przed trasą spędziłem dwa miesiące w Sztokholmie skupiając się tylko na pracy nad albumem ze wspaniałą grupą producentów, wiesz, Max Martin, Shellback… To pozwoliło mi się zrelaksować i być artystą.

Próbowałeś trochę aktorstwa w „Glee”, a czytałem też, że znajdziesz się w telewizyjnej wersji „The Rocky Horror Picture Show”.

Kiedy usłyszałem o projekcie, byłem bardzo podekscytowany. Oryginalnie reżyser chciał, abym zagrał Dr. Frankenfurtera. Czułem się zaszczycony i pomyślałem, że to mogłoby być zabawne, ale potem zdałem sobie sprawę, że mnie, białemu mężczyźnie, grać transseksualną postać w 2016 roku jest po prostu niestosownie. To był wspaniały czas dla społeczności trans i liberalizacji tej grupy. Jestem bardzo szczęśliwy, że wybrali Laverne Cox jako Frankenfurtera, bo to wspaniały i odważny wybór. Nie da się odtworzyć Tima Curry’ego. On był ikoną w tej roli. Taki zabawny i uroczy. Mądrze jest pójść w innym kierunku.

Oglądasz finał Amerykańskiego Idola?

Nie miałem kiedy go oglądać. Byłem w trasie, byłem za granicą. Nie mogłem usiąść przed telewizorem o odpowiedniej porze.

Czy to już koniec tego fenomenu? Jak piosenkarz może teraz wystartować z karierą? To bardzo trudne, by zdobyć uwagę ludzi.

Myślę, że to jeden z powodów, dla których zdecydowali się skończyć. Czasy się zmieniły. To już nie jest to samo. Myślę, że Phillip Phillips był ostatnim Idolem, który wybił się w notowaniach od czasu mojego sezonu. Myślę, że YouTube stało się wielką drogą dla artystów, aby zdobyć publiczność. Myślę, że wiele z tego, co widzisz to takie własnoręczne zdobywanie fanów.

Po twoich występach w „Wicked”, „Hair” i „The Ten Commandments: The Musical”, interesuje cię jeszcze powrót na scenę teatru muzycznego?

Obecnie mogę być na scenie sobą, po wielu latach castingów. Bycie częścią sceny teatralnej zmotywowało mnie, by spróbować swoich sił w „Idolu”. Chciałem więcej kontroli pod względem kreatywności. W teatrze możesz to robić tylko wtedy, kiedy to od ciebie wywodzi się rola. Przed „Idolem”, byłem zasadniczo chłopcem śpiewającym chórki. Ale chciałem się zmienić, być artystą… Stworzyć własne show. Moja przeszłość w teatrze dodała mi doświadczenia w tym, jak stworzyć spektakl, który przemówi do większej publiczności.

Mam obsesję na punkcie twojego wyczucia stylu. Czy to ty czy styliści tworzą cię „Glambertem”?

[śmieje się] Zdecydowanie zatrudniam różnych stylistów na różne okazje. Ale zazwyczaj sam wiem, czego chcę. Jestem znany z posiadania własnej opinii [śmieje się]. Był taki okres, kiedy wszystko kręciło się wokół kostiumów. Chciałem czegoś odnoszącego się do lat 70’, Freddie’go [Mercury’ego], Davida Bowie czy Marca Bolana. Inspirowałem się tym, co nosili kiedyś. Z czasem, coraz bardziej zaczęła mi się podobać obecna moda. Zakochałem się w przeszukiwaniu jej. Z każdym sezonem chcę wiedzieć, jakie będą trendy. Ostatnio podoba mi się awangardowa moda uliczna. Lubię ubrania, które są specjalne i wyjątkowe. Głównie na scenie, to co mam na sobie, jest stworzone przez projektantów. Wszystko opiera się na książkach ze stylizacjami, artykułach i pokazach mody, jakie widziałem.

Często bywasz w Południowej Florydzie. Jaka jest tu twoja ulubiona miejscówka?

Kiedy jestem w Miami, uwielbiam SoHo Beach House. Ma swój styl.


Dodaj komentarz

*