Tłumaczenie na życzenie- iHeart Radio NZ

Tłumaczenie-Annie

[Już kiedyś o tym wspominałam, ale przypomnę, że angielski z Australii/Nowej Zelandii różni się nieco od Amerykańskiego/Brytyjskiego i nie zawsze jestem w stanie wszystko wyraźnie wysłyszeć. Zwłaszcza, kiedy kilka osób mówi jednocześnie. Z góry przepraszam za niedociągnięcia – przyp. tłum.)

Dziennikarz1: Witamy w America Now With Meghan, chociaż dzisiaj nie ma z nami Meghan! Jest za to Adam Lambert.

Adam: Hej!

D1: Adam właśnie informował nas o tekście piosenki Major Lazer. To nie „bupkis” [„nic”], tylko…

Dziennikarz2: Ja myślałem, że to „Focus”! [„Skup się”]

D2: To ma być „Focus, fire a gun” [„Skup się, strzel z pistoletu”]

Adam: Mnie powiedziano, że to ma być „Blow a kiss, fire a gun” [Poślij całusa, strzel z pistoletu”], ale długo nie wiedziałem, co tam powinno być.

D2: Co podejrzewałeś?

Adam: Chyba „focus”.

D2: Myślę, że to istotne, by skupić się zanim wystrzeli się z pistoletu. To w końcu mordercza broń.

Adam: Prawda, musisz być ostrożny!

D2: Ale nic nie wyglądałoby bardziej kozacko niż posyłanie komuś całusa, by zaraz potem ich zastrzelić.

Adam: Myślę, że to bardziej poetycki przekaz. Prawdopodobnie.

D2: Cóż, jesteś muzykiem, wypadałoby nam tobie wierzyć.

D1: No dobrze, nadszedł czas, by zabawić się Snapchatem z Adamem. Normalnie to my odpowiadamy na pytania. Zaraz podłączymy nasz Snapchat, a wy, jeśli chcecie zadać Adamowi Lambertowi pytanie, róbcie to teraz. Normalnie, kiedy gramy, masz jedną możliwość pominięcia pytania. Ale jeśli wykorzystasz ją na wczesnym pytaniu, my nie wiemy, co może być później.

D2: Nie mamy żadnego filtra, przez który byśmy je przepuszczali.

D1: Może się zdarzyć, że będziemy grać, a pojawi się tylko czyjś kot lub pies. Dostajemy ich dużo.

D2: Także nie bądź zdezorientowany.

D1: No dobrze, pierwsze pytanie.

PYTANIE: Hej, Adamie, czy to prawda, że zostałeś wyrzucony z imprezy Lady Gagi, bo byłeś zbyt pijany?

Adam: Wiesz… Nie za bardzo pamiętam. [śmieją się]

D2: Czyli tak. Jeśli nie pamiętasz, powiedziałbym, że tak.

Adam: Nie wiem, co tak naprawdę się wydarzyło. Na pewno byłem trochę ckliwy. Ktoś dodał mi odwagi, by pójść do domu i się przespać. To chyba o to chodzi z tym wyrzuceniem. To było takie: „Chyba powinieneś już pójść, napij się trochę wody.” Ktoś mi pomagał.

D2: Jak dawno to było?

Adam: O, lata temu.

D2: Czy było tam jakieś jedzenie? Zwykle to organizator jest za to odpowiedzialny.

Adam: Tak, tak sądzę.

D1: Co piliście?

Adam: Tequillę.

D2: Tequillę? To twój ulubiony napój?

Adam: Tak.

D2: Czystą czy zmieszaną z czymś?

Adam: Czystą.

D2: Naprawdę? Wow! To nic dziwnego, że później kazali ci iść do domu i odpocząć.

Adam: Oni dodali mi odwagi, by pójść do domu i odpocząć!

D1: Dodali odwagi, żeby o siebie zadbał.

PYTANIE: Adamie, jestem kierowcą ciężarówki i mamy korek. Mógłbyś zaoferować swój wokal, coś w rodzaju klaksonu? [Myślę że o to tu chodziło – przyp. tłum.]

D1: Że co???

Adam: [stylizując głos na zdenerwowanego kierowcę] Zjedź na bok! [imituje głos klaksonu]

D2: [śmieje się] Nie wydaje ci się, że kierowcy ciężarówek są trochę inni niż reszta? Kierowcy są różni, ale oni…

Adam: Nie mogę powiedzieć, bo nie znam żadnego. Jakoś tak wyszło, że nie znam żadnych kierowców ciężarówek.

D1: Nie jadłeś nigdy obiadu na takiej stacji dla ciężarówek?

Adam: Nie, jakoś nie! Nie jechałem ostatnio żadną ciężarówką!

PYTANIE: Hej, Adamie, masz w tej chwili chłopaka?

Adam: Nieee. [śmieje się]

D2: To smutne „nie” czy zadowolone „nie”?

Adam: Tak pośrodku. To po prostu takie „nie”.

D2: Nie potrzebujesz chłopaka w tej chwili?

Adam: Część mnie uważa, że to byłoby miłe, ale mam też swoich fanów. No i bardzo dużo podróżuję, to byłoby bardzo trudne, aby trzymać się w stałym związku.

D2: No tak, nawet kiedy jesteś już dłużej w takim stałym związku, to ta sprawa z podróżowaniem byłaby ciężka.

Adam: Tak, to już jest trudne. Ale kiedy dopiero zaczynasz, to tym bardziej. [Później dziennikarze mówią jednocześnie, a Adam się z tym zgadza. Nie wiem, co dokładnie – przyp. tłum.]

PYTANIE: Hej, Adamie, dodałbyś mnie na snapie? Moja nazwa to Chaderama. C-H-A-D-E-R-A-M-A.

Adam: [stylizując głos na luzaka] Jasne, już się robi, stary!

D1: To tak, jakby ktoś wrzeszczał na ciebie [śmieje się]

Adam: [imitując fana] Hej, dodaj mnie!!!

PYTANIE: Czy kiedykolwiek korzystałeś z aplikacji do randkowania dla gejów? Jeśli tak, to jestem teraz online. [Rozmowa w związku z tym pytaniem była dość niechlujna, więc ciężko było mi ją w całości przetłumaczyć. Robię, co mogę – przyp. tłum)

Adam: [nie wytrzymuje i kładzie się na biurku ze śmiechu] To było takie [imitując osobę pytającą] „Czy kiedykolwiek korzystałeś z aplikacji do randkowania dla gejów?”

D2: Tak, i nawet nie dał ci okazji, by od razu odpowiedzieć, tylko od razu „jeśli tak, to jestem na jednej z nich”.

Adam: Ale jest tak wcześnie! Teraz jesteś na aplikacji do randkowania?

D2: Jaki mamy czas?

Adam: To taki czas… śniadaniowy. To tak jakby chciał dostać darmowe gofry.

D2: To używałeś kiedyś czegoś takiego?

Adam: Byłem przez jakiś czas na Gladstone (?) i… Nie chcę powiedzieć nic złego na temat takich aplikacji, bo mam przyjaciół, którzy poznali się przez takie aplikacje i tworzą świetne związki, cokolwiek dla nich pasuje. Ale osobiście mam problem z tworzeniem więzi z kimś, która oparta jest na fotografii. To takie…

D1: Jestem pewien, że jakby ktoś zobaczył tam zdjęcie Adam Lamberta, to nie uwierzyłby, że to ty.

Adam: Tak, to też dochodzi w tym momencie.

D2: Miałbyś sporo problemów z przekonywaniem kogoś, że naprawdę nim jesteś.

Adam: Tak, poza tym… To trudna rzecz.

D1: A potem ktoś cię zauważy i wszyscy się o tym dowiedzą.

D2: Hej, daj Adamowi swoją poradę odnośnie zdjęć.

D1: Musisz na jednym zdjęciu mieć swoją twarz i swój sprzęt.

Adam: To dobra zasada.

D2: Bo zwykle to albo twarz albo sprzęt.

Adam: Wtedy pokazujesz wszystkie swoje możliwości.

D1: Chyba, że masz w tej okolicy tatuaże.

Adam: Prawda, to też prawda.

D2: Musisz to jakoś zebrać razem.

Adam: Myślę, że ktoś powinien stworzyć aplikację do randkowania, która używa idei Snapchata. Wiecie, że musisz nagrać video jako swoją profilówkę. Dzięki temu można zobaczyć, jak ta osoba mówi, porusza się i tak dalej. Bo zdjęcie czyichś mięśni brzucha może być fajne, ale gdzie w tym osobowość?

D1: Zobaczmy osobowość za tymi gorącymi mięśniami brzucha! No, chyba, że to będzie video o tych mięśniach brzucha.

D2: Tak, zobacz, jak one się poruszają!

PYTANIE: Cześć, Adamie. Na imię mam Matt (?) i chciałem dowiedzieć się, czy kiedykolwiek wrócisz do Pretty Little Liars, czy był to jednorazowy występ jako gość?

Adam: To było jednorazowe i miało miejsce ze cztery lata temu… Trzy lata temu? Ale było bardzo fajne, dobrze się bawiłem.

D1: Szkoda, Mattowi wyraźnie na tym zależało! Zwłaszcza, jak to było tyle lat temu!

D2: [imitując głos Matta] Prooooszę, oglądałem każdy odcinek czekając na twój powrót!

PYTANIE: Hej, chciałam wiedzieć, jaka jest twoja opinia o Louisie Tomlinsonie, który jest teraz ojcem?

Adam: [milczy przez chwilę] Nie wiedziałem o tym. Jest ojcem?

D2: Zostanie.

Adam: Och. Z kim?

D1 & D2: [mruczą coś niezrozumiałego]

Adam: Nie wiedziałem o tym, nie mam na ten temat zdania!

PYTANIE: Witaj, jestem twoją wielką fanką, a moje pytanie brzmi: z kim chciałbyś nagrać collab? Osoba może być żywa lub nie.

D2: Ciężko byłoby to zrobić z umarłym.

Adam: Byłoby cudownie nagrać collab z Freddiem Mercurym, jakby to było możliwe. To byłoby super.

D2: Dlatego, że zająłeś jego miejsce w Queen?

Adam: Tak, to też. To dość oczywiste.

D2: Czy słuchałeś Queen jak dorastałeś?

Adam: Niekoniecznie w czasie dorastania. Raczej wszystko wydarzyło się później. Byłem… W sumie nadal jestem… Zawsze byłem głuptasem. Jak byłem dzieckiem, to słuchałem musicali. Dopiero jak byłem starszy, zakochałem się w klasycznym rocku i w ten sposób odkryłem Queen i Freddiego.

D2: Kiedy przychodzi do ciebie zastępującego Freddiego, często pojawiają się komentarze typu: „Nie można zastąpić Freddiego!”, „On się do tego nie nadaje!” A kiedy ktoś cię usłyszy, mówi potem „Szlag, oni zupełnie nie mieli racji!”

PYTANIE: Czego szukasz w facecie?

Adam: Puls. To się przydaje. Dobrze, jak oddycha. Ładny uśmiech. Mam długą listę rzeczy, które są dla mnie ważne.

D2: Ważne, by był żywy.

D1: Żywy, i żeby umiał się uśmiechać.

Adam: Dobrze, jak lubi muzykę.

PYTANIE: Hej, Adamie, tu Kasey (?). Powiedz, zgniatasz czy składasz swój papier toaletowy?

Adam: [wybucha śmiechem] Myślę, że raczej zgniatam. Nie myślę zbytnio o składaniu, bo to po prostu ma… To tylko papier toaletowy.

D2: Jesteś zwierzakiem!

Adam: Czego mam się bać, że się pogniecie?

D2: [mówi coś niezrozumiałego, co jest prawdopodobnie podparte jego ruchami, ale nie widać ich na video]

D1: To wymaga mnóstwa papieru!

D2: Używam delikatnego papieru, to może dlatego.

Adam: To dziwne, to dla mnie za dużo [pokazuje rękami owijanie papieru wokół palca]

D2: Niektórzy to po prostu tak zgniatają. Ale problem ze zgniataniem jest taki, że palce mogą się przez niego przedostać kiedykolwiek!

Adam: Nie, nie, nie! Nie przedostają się!

D2: Jakbyś tego nie zgniótł wystarczająco…

Adam: Palce się nie przedostają.

D2: Cóż, nigdy tego nie próbowałem z obawy, że palce się przedostaną.

Adam: Jeśli za bardzo boisz się podcierać… To twój osobisty problem.


Opublikowany w News

Dodaj komentarz

*