Tłumaczenie wywiadu z azjatyckich mediów-That’s Mags

By Ivaa

1 z dwóch,jakie mamy dla Was tłumaczenie wywiadu z azjatyckich mediów- na 1 ogień idzie wywiad z portalu that’s mags.  Tlumaczenie-Annie

Zwycięstwo! Adam Lambert o swoim nowym albumie, Queen i Chinach

Od śpiewaka w działającym z trudem teatrze muzycznym do wzbudzania euforii w 200 tysiącach ludzi na Ukrainie z Queen: Adam Lambert przebył niezwykle dziką drogę. Runner-up edycji Amerykańskiego Idola z 2009 roku przebył przez program dzięki swojemu charakterystycznemu stylowi glam-rock i potężnemu głosowi. Kiedy powraca do Chin na trasę w styczniu, spotkaliśmy się z nim w Beijing, by porozmawiać o jego nowym albumie, zastępowaniu Freddiego Mercury’ego i OG Glambertach.

Co myślisz o swoim najnowszym albumie, The Original High?

Jestem z niego bardzo dumny. Podoba mi się, jak brzmi. Uwielbiam przesłanie w piosenkach i odpowiedź, jaką w związku z tym dostaję od fanów. To bardzo spoisty album. Jako piosenkarz, odkryłem możliwości mojego wokalu. A teraz planuję trasę! Obecnie jestem w trakcie zlepiania ze sobą pomysłów i planowania strony wizualnej. To bardzo ekscytujące.

Okładka albumu jest z wyglądu bardzo poważna, prawdopodobnie najbardziej w twojej karierze, i jest wizualnie surowa. Czy taki był zamysł albumu?

To na pewno zamysł pozbycia się konceptu i nadmiaru, które towarzyszyły mi w przeszłości, na rzecz czegoś bardziej odkrywczego. Chciałem być bardziej przyziemny i klasyczny. Okładka pierwszego albumu byłą jak Lisa Frank – bardzo kolorowa, trochę ekstrawagancko-dziwna. Pokochałem ją, ponieważ to było coś, co wtedy doświadczałem. Ale teraz, jestem bardziej skłonny ku pójściu „w drugą stronę”, ponieważ muzyka jest bardziej prawdziwa, bardziej melancholijna, bardziej emocjonalna.

Od strony tekstu, większość piosenek na nowej płycie wydaje się bardziej osobista.

Tak, to prawda. Nawet głos, w jakim to zaśpiewałem jest o wiele niższy i cichszy, ponieważ chcę, byś poczuł, ze opowiadam ci historię i jesteś jedyną osobą, która słucha.

Czemu to był dobry czas na taką zmianę?

To na pewno taka refleksja nad tym, gdzie się obecnie znajduję. Mam za sobą wiele związków i wzlotów i upadków w mojej karierze. Dotarłem do takiego punktu, że czuję, że dorosłem i wiem, kim jestem. Mam nadzieję, że moje piosenki to odzwierciedlają.

Jak zmienił się twój fandom „Glamberts” w trakcie twojej kariery?

Zawsze jestem tym zaskoczony. Mam zespół niereformowalnych fanów, czyli małą grupę kobiet, które podążały za mną na wszystkie moje koncerty w Stanach. Nazywamy je „OG1 Glamberts”. Widziałem młode dziewczyny i nawet ojców, zwłaszcza na trasie z Queen. Widzę dwudziestoletnich gejów, których nazywam siostrami. To miły element do zobaczenia, ponieważ to moi rówieśnicy i są w tej samej sytuacji, co ja. Na tę zbliżającą się trasę wybrałem kilka piosenek, których nigdy wcześniej nie grałem na koncercie. Jestem pewien, że część fanów będzie zachwycona.

Od uczestnika reality show do międzynarodowej supergwiazdy pop: co zyskałeś i straciłeś w tym procesie?

Nie ma żadnego poradnika, który nauczyłby cię, jak radzić sobie z nagłym rozgłosem. To proces nauki, ale bardzo ciekawy. Pracowałem jako piosenkarz teatru muzycznego i grałem w zespole garażowym w LA przez dziesięć lat, a i tak nigdzie nie dotarłem. Wyjście z Amerykańskiego Idola zmieniło moją karierę bardzo nagle. To była dla mnie droga na skróty do sukcesu.

Jak to jest jechać w trasę z Queen?

Oni są dla mnie tacy mili; traktują mnie jak członka rodziny. Kiedy dostałem zaproszenie, nie byłem pewien – nie chciałem odrzucić możliwości, która zdarza się raz w życiu, ale bałem się reakcji ich fanów. Nie wiedziałem, czy zaakceptują mnie śpiewającego te piosenki, ale miałem też nadzieję, że dam sobie radę. Teraz, po czterech latach, czuję, że wreszcie podołałem, i to wciąż się dzieje w trakcie trwającej cały czas współpracy. Możliwość pojechania w trasę i spotkania fanów, z którymi mógłbym nie spotkać się przy innej okazji, była wspaniała.

Martwiłeś się, że będą cię porównywać do Freddiego Mercury’ego?

Na początku tak. Ale miałem dużo czasu, by przemyśleć, jak wykonywać te piosenki pozostając sobą, ale wciąż składając hołd Freddiemu. Teraz już się tym nie martwię.

Jak widzisz chińską scenę muzyczną?

Jestem naprawdę pod wrażeniem. Oczywiście, widać tu wpływy zachodniej muzyki, ale Chiny też mają bardzo silną kulturę. Uważam, że obserwowanie kulturalnej sceny tutaj jest bardzo interesujące. Nadal pamiętam mój duet z Zhang’iem Wei w finale The Voice of China. On jest tak utalentowany i ma naprawdę świetny głos.

Jaki jest twój następny projekt?

Nie wiem. Myślę, że balansowanie tej kariery jest największym wyzwaniem, zwłaszcza, że muzyka pop jest tak nieprzewidywalna. Ale praca w TV albo filmie byłaby fajną zabawą.

1 Według wypowiedzi Adama z 25 maja 2012 „OG” oznacza „Original Gansta”, czyli – o ile pominąć literówkę – „pierwotni/oryginalni gangsterzy” (https://twitter.com/adamlambert/status/206036711724158976)


 Category: News Wywiady

2 Comments

  1. Anula

    Dzięki za tłumaczenie wywiadu. 🙂 Czy można prosić o linka do oryginalnej wersji jeśli jest po angielsku?

Leave a Reply

*

error: Content is protected !!