TRNSMT: „Publiczność ma więź z Queen”, mówi zastępujący Mercury’ego Adam Lambert

Tłumaczenie artykułu z portalu The Herald Scotland. Tłumaczenie-Gagda

WYWIAD

Myślisz, że wiesz co to znaczy być na granicy nerwów? Zastanów się jeszcze raz. Adam Lambert spogląda na twoje umęczone synapsy i podnosi poprzeczkę.
W 2014 roku, były zwycięzca American Idol został zaproszony do odejścia na chwilę od solo kariery, by spróbować swych sił w roli wokalisty zespołu Queen. Cztery lata później, stanowisko to zostało przez niego całkowicie objęte. Na początku, jednakże, śpiewanie tych legendarnych utworów przed Brianem Mayem i Rogerem Taylorem zamieniało Adama w kłębek nerwów.

Byłem osłupiały,” mówi Lambert, rozmawiając z nami ze swojego mieszkania w Los Angeles. „Nie mogłem uwierzyć, że to się działo. W dalszym ciągu jest to niewiarygodne, ale na samym początku myślałem: czy oni naprawdę mi ufają, że dam radę? Na próbach bez przerwy próbowałem zdobyć uznanie Briana i Rogera, by mieć pewność, że pochwalają moje podejście i wybory. I oni zawsze dla mnie byli. Zawsze bardzo mili i wspierający.”

Niewielu artystów zostawiło ślad swej osoby w zespole tak, jak zrobił to Freddie Mercury. Jednakże, od momentu, gdy piosenkarz zmarł w listopadzie 1991 roku, May i Taylor (basista John Deacon odszedł na emeryturę kilka lat temu) utrzymywali Queen żywym poprzez wiele przedsiębiorczych projektów. Między 2004 a 2009, żywiołowy były wokalista zespołu Free – Paul Rodgers poprowadził zespół, lecz Lambert okazał się być dużo lepszym kandydatem na piedestał. Mimo ciągłego bycia sobą, 36-latek posiada wymagane cechy, jak; krzykliwość, styl, polot, dusza showmana i niebiański wokal, co sprawia, że jest w stanie oddać hołd dziedzictwu Merkurego.

Trochę to jednak zajęło. Lambert przyznaje, że gdy dorastał do swej roli, pomiędzy wiernymi fanami Queen słychać było szepty; „Za kogo uważa się ten podlotek z reality show żeby śmiał wchodzić w buty legendy?” Lambert wie o tym aż za dobrze, bo niepotrzebnie przeszukiwał internet w celu znalezienia komentarzy o sobie.

Na samym początku, pierwszą rzeczą, którą robiłem było czytanie komentarzy w internecie,” smieje się Adam. „Nawet jeżeli coś jest uważane za 100%-owy sukces, patrząc na wypowiedzi w internecie, można się zorientować jak bardzo się mylisz! Zdecydowanie było tam wtedy wiele znaków zapytania – „Co? Kto? Co się dzieje?” – ale ja to rozumiałem. To było coś nowego i trochę zajęło, zanim ludzie zrozumieli całą ideę. Ale szczerze mówiąc, każda forma krytyki, którą zauważałem na początku, naładowała mnie, bym mógł stać się lepszym. Mobilizowałem się. W tym momencie nie zauważam żadnych słów krytyki. Zdobyliśmy serca wszystkich.”

Kluczem do sukcesu tego projektu było upewnienie się, że ma on być czymś więcej niż jedynie hołdem, czy imitacją. „Freddie był oczywiście wielką ikoną i staramy się, aby utrzymać jego ducha w naszym show,” mówi Lambert. „ Czerpanie z tego dziedzictwa jest pięknym zaszczytem, ale równie ważne jest, by utrzymać show w nowoczesnych standardach. Większość z tego, to po prostu pozwolenie muzyce, by wypełniła moje ciało – po chwili robisz wszystko instynktownie, prawie tak, jak Brian i Roger. Trochę zajęło mi, by nadgonić, ale po kilku latach w trasie, stajecie się żywą, oddychającą jednością. Staliśmy się prawdziwą drużyną i jestem naprawdę wdzięczny, że moje pomysły są wysłuchiwane. Bo przecież nie muszą być. Jeżeli powiedzieliby „Nie! Musisz zrobić to w ten sposób,” powiedziałbym „Tak, sir. Jak rozkażesz.” Ale oni są naprawdę życzliwi.”

Lambert opisuje występowanie z Queen jako „wspinanie się na wielką górę. Jest to przytłaczające. Z pewnością muszę trochę oszukiwać swój umysł. Publiczność zazwyczaj jest tą rzeczą, która pcha mnie na szczyt góry. Znają każde słowo każdej piosenki, to prawdziwy dar, móc występować dla tak zaangażowanych ludzi.” Kiedy Queen wystąpiło ostatnim razem w Glasgow w grudniu, Lambert wspomina, że „publika płonęła, byli bardzo głośni i serdeczni i trzymali kontakt. Więź, jaką ta publika ma z muzyką Queen jest niepodważalna i tak wiele mi to daje. Ładuje moją ambicję i pewność siebie.”

Które piosenki najbardziej lubi wykonywać? „To zmienia się z dnia na dzień, zależnie od mojego humoru. Somebody To Love jest wieczne, a ja identyfikuję się z jego słowami. Czuję się tak, jakbym był w ciągłej pogoni za romansem! Another One Bites The Dust jest całkiem terapeutyczne, bo pozwala uwolnić z siebie całą agresję. Who Wants To Live Forever jest niczym emocjonalny nur w głębię. Każdego wieczoru, gdy występuję, oczyszcza mnie. Ale są też piosenki lekkie i radosne. Lubię się wygłupiać na scenie z Brianem i Rogerem. Bardzo dużo się tam bawimy. Jest tam tak wiele gatunków muzycznych i nastrojów, że nasze show pozwoli ci zwiedzić każdy możliwy.”

Lambert stał się ważną osobistością po wygranej w American Idol w 2009 roku, sukcesie, który on sam uważa za dwuznaczny. „Istnieje pewnien stygmat związany z reality shows w telewizji, zauważalny szczególnie w przemyśle muzycznym,” mówi. „Ludzie trochę marszczą brwi, na co ja zawsze odpowiadam: „Słuchaj, do tego biznesu naprawdę jest ciężko się wbić, a ja zrobiłem to, co musiałem by przecisnąć się przez te drzwi.” I udało się. Oto jestem, 8 lat później, robiąc swoje, więc czemu cię to tak strasznie boli? To była dla mnie idealna trampolina. Mam wielką nadzieję, że kiedy ludzie słuchają tego, co tworzę, to przestaje ich to wszystko tak bardzo obchodzić.”

Od samego początku, Lambert trzymał się z daleka od stereotypowego otoczenia reality show.
W wieku 27 lat był już całkowicie ukształtowany: otwarcie homoseksualny, dumny z tego, kim jest i niechętny do zmian na potrzeby akceptacji przez mainstream. Od tego czasu stał się głośnym aktywistą praw LGBT.

Staram się podchodzić do tych spraw poprzez bycie przykładem; poprzez brak przeprosin, bycie bezpośrednim i pewnym tego, kim się jest. Dziewięć lat temu, kiedy zaczynałem, niewielu moich rówieśników identyfikowało się w ten sposób. Miałem wiele wzorców, jak Freddie, Elton John, Boy George i George Michael, ale to były inne czasy. Niektórzy z nich nie przyznawali się do swojej orientacji gdy byli na szczycie kariery – w 2009 roku sprawy miały się zupełnie inaczej. Bycie queer w mainstreamowym przemyśle muzycznym było interesującym przeżyciem. Zdecydowanie jest tu aspekt balansu pomiędzy byciem artystą z osobistymi przekonaniami a częścią czysto biznesową. Jednakże niełatwo to wyczuć. Nie ma przewodnika, nic nie jest czarne i białe, co może sprawiać problem. Musiałem się nauczyć czytać pomiędzy wierszami.”

Jest niewątpliwie pełen optymizmu, że rynek staje się coraz lepszy w akceptacji odmiennej seksualności. „Nastąpił tak wielki postęp jeśli chodzi o łączenie ze sobą ludzi o różnych tożsamościach,” mówi. „Uważam, że zrozumiano, że przemysł ma moralną odpowiedzialność, by łączyć ludzi i, że dla każdego znajdzie się jakaś publiczność. Topowa czterdziestka ma skłonności do ujednolicania się, jednakże nawet tam widzę coraz większe zmiany. Publiczność mówi rynkowi czego chce, co jest ekscytujące i wspaniale edukuje. Nastąpiły dobre czasy.”

Ostatni album Lamberta, The Original High, został wypuszczony w 2015 roku. W przerwach między koncertami z Queen, pracuje nad najnowszym dziełem. „Mógłbym wypuścić album bardzo szybko, ale naprawdę chcę żeby miał określony styl. Czas i perspektywa mi tu sprzyjają.” Mówi, że występowanie z Queen niewątpliwie wpłynęło na muzykę, którą tworzy. „Na pewno zachodzi tu pewna kreatywna wymiana. Nie wiem czy powiedziałbym, że mój nowy album brzmi jak album Queen, ale to wszystko otwarło mnie na nowe doznania. Wpływ muzyki z tamtej ery zdecydowanie wpłynął na to, co teraz tworzę.”

Ma nadzieję, że album zostanie ukończony tego roku. Jednakże, jedyną rzeczą, któej nie stworzy nigdy jest nowy album Queen. „Wy z mediów uwielbiacie to pytanie!” mówi. „Jeśli chodzi o materiał, Queen wydarzyło się jedynie z Freddiem. To był sens tych piosenek i nie wiem czy dobrze byłoby nagrywać cokolwiek nowego, tak na razie uważamy. Jesteśmy kolaboracją do występów na żywo, a nie do pisania utworów.” Kolaboracją, która spełniła oczekiwania ektstrawaganckiego, przepełniającego dreszczem dziedzictwa Queen.


Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.