Wywiad z Adamem Lambertem- XFactor Australia.

By Ivaa

Wywiad pochodzi z oficjalnego press folderu promocyjnego. Tłumaczenie-Annie.

PRESS FOLDER PROMOCYJNY- ADAM STRONY 8-9

Adam Lambert

Adamowi Lambertowi, amerykańskiej gwieździe sceny i ekranu nie obcy jest sukces w świetle reflektorów. Wydając cały strumień singli, które stały się hitami (tak jak jego niedawne Ghost Town, które w Australii uzyskało status platyny), jeździł w światowe trasy zarówno jako artysta solowy, jak i jako wokalista jednego z najbardziej kultowych i szanowanych zespołów wszech czasów, Queen.

Może i jesteś nowym jurorem, ale nie jesteś nowicjuszem, jeśli chodzi o X Factora Australia. Występowałeś na tej scenie rok temu*. Jak to jest tak zmienić pozycję?

Właściwie to dzięki temu poznałem Guy’a (Sebastiana) w zeszłym roku. Podczas przesłuchań czułem tu prawdziwą atmosferę koleżeństwa od strony publiczności i uczestników, a także ciepłe powitanie ze strony Australii, co jest bardzo miłe.

Wraz z tobą jest też Iggy, która także jest tu nowa. Znaliście się wcześniej?

Nie. Nie miałem okazji poznać Iggy wcześniej, ale bardzo ją polubiłem. Od razu zaczęliśmy się dogadywać. Z pozoru jest bardzo twarda, nagrywając swój rap, ale ma też tę łagodniejszą naturę. Jest słodką dziewczyną i bardzo dobrze mi się z nią pracuje.

A Guy?

Jest świetny… bardzo inteligentny. Myślę, że nasza perspektywa odnośnie artyzmu w tym biznesie jest bardzo podobna, ponieważ oboje pochodzimy z programów talent show i siedzimy w tym biznesie już jakiś czas. To naprawdę fajne, bo często on wyjmował mi niektóre słowa z ust. Powiedział coś, a ja na to: „Właśnie, dokładnie o tym samym myślałem”. Wspomni jakiegoś artystę albo zwróci komuś na coś uwagę, a ja będę myślał identycznie.

Więc uważasz, że wasza trójka nadaje się na panel jurorski?

Tak myślę. Dobrze ze sobą współpracujemy, co będzie ekscytujące, kiedy przyjdzie do odcinków na żywo. Wciąż jeszcze poznajemy się wzajemnie. To dobrze, ponieważ kilka razy zdarzyło się, że nie zgadzaliśmy się co do uczestników, ale w większości przypadków mamy to samo zdanie, jeśli chodzi o talent lub to, co się nie zgadza.

Jak się czujesz a roli mentora?

Myślę, że to najbardziej ekscytująca część tego wszystkiego. Najbardziej nie mogę się doczekać asystowania komuś na jego drodze w stronę tego, czego pragnie. Myślę, że czasami to właśnie ta jedna rada, ta jedna poprawka odnośnie występu może sprawić, że coś zaskoczy, a wszystko się ze sobą zgra. Jestem gotowy, by przekazać to wszystko mojej drużynie, ktokolwiek w niej wyląduje. Bardzo chcę im pomóc. Będąc w tym biznesie, wszystko zaczyna dotyczyć ciebie, twojej marki, twojej piosenki i twojego występu, a to jest świetna okazja, aby zamienić się miejscami i przekazać moją energię i czas innym. Podoba mi się to, lubię też, że sam mogę się wiele dzięki temu nauczyć. Sądzę, że zobaczę rzeczy, o których pewnie zdążyłem zapomnieć w ciągu mojej podróży. To będzie dobrym przypomnieniem.

Masz jakiegoś konkretnego mentora albo taką właśnie radę, która odmieniła dużo w twojej karierze?

Kiedy byłem w Idolu, miałem dwóch mentorów – Michaela Orlanda i Doriana Holley’a – którzy co tydzień pomagali mi zebrać moje występy w całość. Nie sądzę, że zdobyłbym taki sukces w tamtym sezonie bez ich pomocy. Obaj byli niesamowici, zachowywali prawdziwy charakter tego wszystkiego i byli ze mną całkiem szczerzy. To było dla mnie niezmiernie ważne i myślę, że właśnie tak chcę zwrócić się do uczestników. Dorastałem również z nauczycielką śpiewu o imieniu Lynne, która dawała mi lekcje kiedy byłem dzieckiem i nastolatkiem. Nie tylko nauczyła mnie, jak śpiewać lepiej, ale dawała mi również lekcje z zakresu klasyków. Pokazała mi stare filmy i musicale, oferując mi przez to edukację w zakresie sztuk. Nie sądzę, bym był takim wykonawcą, jakim jestem, bez tych podstaw, które mi wpajała.

Jako wykonawca musisz być odporny, aby przyjmować krytykę i wciąż iść do przodu. Mógłbyś podzielić się jakimiś historiami z twoich początków w tym biznesie i opowiedzieć jak wykorzystałeś je, by znaleźć się tu, gdzie jesteś teraz?

Dorastałem grając w teatrze i jako dwudziestokilkulatek występowałem też w musicalach. Wielokrotnie chodziłem na przesłuchania i byłem odrzucany, więc po pewnym czasie można się było do tego przyzwyczaić. Zacząłem nawet pracować nad własną muzyką: miałem przez jakiś czas zespół. Zacząłem pisać i nagrywać demówki. Powysyłałem kilka kawałków. Kilkukrotnie próbowałem się zaprezentować i szybko zdałem sobie sprawę, jak trudno przebić się w tym biznesie. Sporo ludzi mówiło mi… „Nie jesteś tak naprawdę komercyjny ani zbywalny; jesteś niszowym wykonawcą, który powinien trzymać się teatru.” Słyszałem to tak wiele razy w różnych słowach. I to stało się jednym z powodów, dla których postanowiłem wystartować w Idolu. Pomyślałem, dlaczego nie? Oglądałem go całe życie, naprawdę uwielbiam ten show i w sumie mógłbym spróbować. Myślę, że tamten rok był przełomowy, bo po raz pierwszy zrozumiałem jako artysta, jak przestać się bać odrzucenia i po prostu robić swoje.

Jaka jest twoja najważniejsza rada dla uczestników X Factora?

Myślę, że podróż każdego jest inna. Każdy artysta, którego wiedziałem, ma inną historię i jest na innym etapie swojej drogi. Każdy potrzebuje innej porady, w zależności od tego, co nam zaprezentuje. Artyści, którzy są dzisiaj popularni i zdobywają sukces, zawdzięczają to temu, że publiczność ma wrażenie, że ich zna. To taki typ osobowości, który przyciąga do siebie ludzi.

Jaki rodzaj dodatkowej empatii będziesz mieć dla uczestników, którzy przeszli podobną drogę, co ty?

Myślę, że będę rozumiał, jak bardzo ten konkurs może być przytłaczający i że czasami można być świetnym podczas przesłuchania i mieć wielki talent, ale ciężar i presja konkursu potrafią wziąć górę. Widziałem to w moim sezonie. Ludzie, którzy mieli wielki talent, tracili tę iskrę, ponieważ czuli się przytłoczeni. Myślę, że będę o tym pamiętał i postaram się pomóc uczestnikom pozostać sobą i nie dać się pożreć stresowi. Rób to, co robisz. To jest to, co zawsze robiłeś.

Czytasz recenzje swojej muzyki lub to, co piszą o tobie w prasie? Jaka jest twoja porada dla nowicjuszy?

Tak. Ale zdecydowanie nie mam włączonych powiadomień Google w tej kategorii. Nie chcę widzieć absolutnie wszystkiego, bo to byłoby trochę za dużo, ale staram się być świadomy, co piszą. Myślę, że to ważne. To biznes. To firma, którą chcesz założyć. Mogę również poradzić, że jeśli rzeczywiście chcesz zarabiać w ten sposób na życie, to trzeba to robić w sposób totalny i nie wystarczy tylko zaśpiewanie jakichśtam piosenek. To staje się biznesem i czymś, z czego musisz zdawać sobie sprawę. Częścią tego jest wiedza, co mówią ludzie i jaką masz relację z publicznością, co może być trochę straszne, jak nie jesteś na to gotowy. To może być przytłaczające, ale to coś, do czego można się przyzwyczaić, zwłaszcza jeśli jest to coś, czego chcesz. Po prostu musisz zorientować się w tej kwestii.

Twoja muzyka bardzo się rozwinęła. Myślisz, że to procentuje dla artysty, kiedy zaczynając ma pewien styl i się go trzyma, czy lepiej zabawić się nieco z brzmieniem?

Myślę, że eksperymentowanie bardzo pomaga. Musisz wiedzieć, o co ci chodzi i czym twoje brzmienie jest lub nie jest. Podczas przesłuchań widzieliśmy dziewczynę z delikatnym głosem, która próbowała zaśpiewać wielką piosenkę w stylu divy, co po prostu nie zgadzało się z tym, kim jest. Myślę, że ważne jest, by wiedzieć, czego nie robić. Sądzę, że to właśnie eksperymentowanie prowadzi do magicznych momentów. Jako mentor chcę zachęcać artystów, aby wyszli poza strefę komfortu i wykorzystali swoją szansę.

* mowa jest konkretnie o tym występie 

News o tym występie na naszej stronie KLIK


 Category: News Wywiady

Leave a Reply

*

error: Content is protected !!